Szanowne Panie posłanki i Panowie posłowie klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, Panie i Panowie Senatorowie. Szanowny Panie Prezydencie.
Okazja trafia się właśnie teraz. Nie musieliście i nadal nie musicie robić nic, poza tym że zagłosujecie przeciw, i wytłumaczycie ludziom dlaczego właśnie w tej sprawie jesteście przeciw.
Rząd przyjął właśnie projekt nowelizacji ustawy o grach hazardowych, dopiero co uchwalonej. Tym razem "specjalisty", albo po prostu kretyni piszący projekt zabrali się za ogólnie cenzurowanie internetu, a przy okazji chcą w maksymalnym możliwym stopniu ograniczyć możliwość korzystania z kasyn internetowych, internetowej gry w pokera, czy też obstawiania zakładów wzajemnych dotyczących gier sportowych.
Po tym jak ludzie PO zamieszali się w szemrane geszefta, z jakimiś lobbystami, rząd chce usunąć hazard z sieci, lub maksymalnie go ograniczyć. Co ma jedno z drugim wspólnego?
Czy w przypadku branży tytoniowej zakaże się palenia?
A jak będzie chodziło o samoloty latania, a może o samochody, wtedy ograniczy się transport drogowy, albo zakaże budowy nowych dróg?
Jest już pierwsza inicjatywa która sprzeciwia się proponowanemu projektowi, szczególnie jeśli chodzi o część nie dotyczącą hazardu, czy zakładów sportowych lub pokera. Bo projekt jest niebezpieczny, niebezpiecznie zbiża nas w kierunku Chin. To jeśli chodzi o samą ideę.
Po drugie, projekt jest kosztowny, jeśli będzie wykonalny. Jeśli, bo nie ma na świecie państwa, które jest w stanie ocenzurować internet, nawet Chiny, choćby nie wiem jak się starał, to za Chiny, nie dadzą rady. A jedynym wyjściem pozostanie przecięcie kabla, jak w filmie Matrix.
Co do hazardu zaś. To jeśli nie jednym kanałem to drugim są proste i legalne sposoby, których nie da się bez łamania prawa wspólnotowego zakazać, żeby wszelkie durne utrudnienia związane z ewentualnym działaniem tej ustawy obejść.
Po trzecie sam projekt jeśli wejdzie w życie jako ustawa, może, a ja mogę postawić diamenty przeciwko orzechom, że spowoduje niemiłe reperkusje związane z kolizją z prawem wspólnotowym. Skończy się to wszystko procesami i gigantycznymi karami, które zapłacą wszyscy obywatele.
Można by tak wymieniać i wymieniać pewnie jeszcze. Ale choćby z tych trzech przyczyn nie powinniście popierać tego projektu. A jeśli przejdzie będziecie mieli czyste ręce.
Ale nawet wtedy pozostaje wierzyć że prezydent Kaczyński posiedzi i pomyśli zanim podpisze. A właściwie nie podpisze.
Choćby z czystej politycznej kalkulacji, wejdźcie na fora internetowe i poczytajcie co się tam pisze o samym projekcie. Będąc przeciw, merytorycznie przeciw. Punktujecie i kto wie czy nie odbieracie tych punktów PO.
Wojciech Sokołowski


Komentarze
Pokaż komentarze (3)