Tak mawiał mój nauczyciel języka polskiego w mojej szacownej podstawówce. Kiedy co głupsze pomysły przedostawały się nam z głowy i zostawały wypowiadane, w odniesieniu do tego o czym rozmawialiśmy na lekcji. A wbrew nazwie przedmiotu prowadzonego przez popularnego "Janosika" rozmawiało się o wielu sprawach. Nie tylko dotyczących mowy ojczystej.
Z zainteresowaniem przeczytałem dziś w relacjach że Prawo i Sprawiedliwość, tworzy własny portal społecznoścowy, o swojsko brzmiącym adresie MyPis.pl
Skojarzenie pierwsze dla ludzi obytych z podobnymi choć szerszymi inicjatywami, jest oczywiste, i odnosi się do światowej społeczności internautów skupionej w ramach społeczności myspace.
Ale okazuje się że przewrotne ludzki mózgi tak prostego porównania ścierpieć nie mogą i muszą wynajdywać kolejne, a jako że pomysł pochodzi z partii której komentujący, bardzo nie lubią, postanowili posunąć się w skojarzeniach dalej. Skrót PiS w nazwie portalu twórczo więc rozwinięto. Zakładając - nie wiadomo dlaczego - że głównymi odwiedzającymi będą obcokrajowcy, anglojęzyczni zdaje się, dla których wyrażenie pis, będzie odczytywane jako słowo "piss" co w angielskim wolnym lub swobodnym tłumaczeniu oznacza pardon oddawanie moczu.
Komentujący skojarzeniowcy nie poprzestali jednak na tym, i dając upust swojej wyobraźni, poszli jeszcze dalej.
Okazuje się bowiem - tutaj co wrażliwsze osoby które mogą czytać ten tekst proszę o wyrozumiałość - że istnieją osoby którym potrzeba fizjologiczna zwana kolokwialnie sikaniem, kojarzy się hmmm erotycznie, i jako taką wykorzystują w sypialniach(???) czy gdzie tam dochodzi do zbliżenia intymnego między takimi osobnikami (co do płci nie wnikam)
Podobno głodny zawsze o chlebie.
Nie wiem czy wśród komentujących znaleźli się zwolennicy takich praktyk, być może dlatego ich pierwsze czy drugie skojarzenie nazwy portalu pomknęło właśnie w tą stronę, może wciąż jednak mają przed oczami obraz posła P. wymachującego sztucznym penisem, na jednej z jego rozlicznych konferencji prasowych, a może Jarosław Kaczyński ma rację, że internaucie to jedynie piwsko i sex, skoro nawet nazwę portalu tak skojarzą.
Myślę jednak że to bardziej dlatego, że komentujący nie potrafią dostrzec czegoś więcej poza swoim małym interesem. Jak wiadomo jedno z drugim, przynajmniej jeśli chodzi o mężczyzn, musi iść w parze Często partyjnym. Cytując z klasyka.
Im chyba należałoby odpowiedzieć po prostu "Piss off"
To akurat nie wymaga już skojarzanie czegokolwiek.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)