Po meczu Wisła Kraków - Lech Poznań wydawało się że sytuacja w lidzie jest już ustalona. I że Wisła Kraków z minimalnym zapasem przewagi nad kolejnym zespołem w tebeli zdobędzie jednak następne mistrzostwo Polski.
Okazało się jednak że potknięcie Wisły Kraków w 27 kolejce Ekstraklasy w meczu z Koroną Kielce, oraz to że w 65 minucie meczu Lech Poznań prowadzi ze Śląskiem Wrocław już 3:0, grając w dodatku na wyjeździe, spowoduje że kluczowe będą spotkania w dwóch ostatnich kolejkach.
Będą to spotkania Legii Warszawa z WIsłą Kraków w 28 kolejce, oraz mecz Ruch Chorzów - Lech Poznań w kolejce 29.
Dodatkowym smaczkiem będzie to że w kolecje 29 dojdzie do dwóch derbowych spotkań. Wisła zagra Cracovia, a Polonia Warszawa z Wisłą. Można więc powiedzieć że najłatwiej z całej czwórki ma Lech, którego czeka już tylko jedno wyjazdowe spotkanie, i nie musi grać derbów.
Sytuacja Wisły jest natomiast nie do pozazdroszczenia bo na okrasę w ostatniej kolejce pozostaje spotkanie z Odrą która wciąż walczy o utrzymanie, w dodatku dysponuje piłkarzami którzy spędzili w Wiśle Kraków kawał czasu i Wisłę Henryka Kasperczaka znają.
Ktoś zapyta dlaczego w całym zestawieniu jako kandydata do ewentualnego mistrzostwa nie wymianiam ekipy z Chorzowa.
Po pierwsze Ruch dwa mecze rozegra jeszcze na wyjeździe, a bilans wyjazdowy tego zespołu jest za słaby by myśleć o zdobyciu kompletu punków w Białymstoku, i Kielcach, a zespoły te nie są jeszcze zupełnie spokojne o swój ligowy byt. I pewnie wolałby uniknąć "cudownych" kolejek, na zakończenie rozgrywek.
Po drugie Ruch Chorzów czekają jeszcze mecze w Pucharze Polski, co dodatkowo wpłynie na formę zespołu z Chorzowa.
Po trzecie dlatego że po prostu w tym sezonie nie wierzę że jakiś inny klub jest w stanie odebrać mistrzostwo któremuś zespołów tercetu Wisła, Lech, Legia.
Dodatkowo zaś Ruch finansowo organizacyjnie i logistycznie nie jest przygotowany do zdobyciu tytułu Mistrza Polski. Byłaby to kolejna sytuacja diabła wyskakującego z pudełka, i zabierającego trofeum sprzed nosa trzem najmocniejszym. A pośrednio zaś świadcząca o wielkiej słabości Ekstralasy.
Wojciech Sokołowski


Komentarze
Pokaż komentarze (2)