Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski
33
BLOG

Pełna odpowiedzialność

Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski Polityka Obserwuj notkę 2

 

Na początek zapraszam do obejrzenia filmiku, małe przypomnienie dla tych którzy nie pamiętali.

 

Jeśli sondaże się potwierdzą, a wiele wskazuje na to że nawet jeśli różnica się zmniejszy to i tak prezydentem zostanie Bronisław Komorowski. Dojdzie do sytuacji która w polskij polityce, formalnie miała już miejsce, ale która nie miała swojego odzwierciedlenia w skali tego co się stało. Po katastrofie smoleńskiej i mianowaniach nowych szefów głównych instytucji państwowych, a także przejęciu i pełnieniu funkcji prezydenta przez Bronisława Komorowskiego, doszło do niezaprzeczalnego  - w okolicznościach co najmniej trudnych - przejmowania władzy w instytucjach państwowych przez Platformę Obywatelską.

Dodatkowo w tym trudnym okresie do podpisu trafiły nowelizacje części ustaw dotyczących IPN, a także odrzuconwe zostało sprawozdanie KRRiTV, co w linii prostej prowadzi do zmian w telewizji publicznej, i albo koalicji w niej SLD PO, lub samodzielnego przejęcia przez PO władzy w mediach publicznych.

Sejmowa koalicja z PSL wydaje się niezagrożona. PSL po porażce wyborczej swojego kandydata na prezydenta, Waldemara Pawlaka, chwilowo nie ma opcji i pola manewru, i tuż przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, nie będzie gwałtownych ruchów wykonywać,. bo i po co. Na to przyjdzie ewentualna pora po wyborach samorządowych, kiedy okaże się czy rosnące poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego, przełoży się ewentualnie na rosnące poparcie dla PiS w tych wyborach.

500 dni ciężkiej pracy

Szczerze mówiąc kiedy po raz pierwszy usłyszałem to hasło, to mnie zatkało. Ludzie którzy od trzech lat rządzą Polską, obiecywali, ustawową rewolucję - która jak zwykle skończyła się parlamentarną legislacyjną sraczką - proszą o jeszcze 500 dni, czyli licząc mniej więcej do wyborów i jeszcze dalej.

W sytuacji w której znalazła się obecnie Platforma te 500 dni powinno być mozolną i ciężką pracą nad tym czego nie udało się zrobić, do tej pory przez trzy lata. Skończyły się bowiem - swojego rodzaju kretyńskie tłumaczenia - o tym że ktoś przeszkadza w rządzeniu bo wetuje ustawy, które rząd i większość sejmowa z takim trudnem uchwalają.

Ścieżka obecnie powinna być niezwykle łatwa, prezydent Komorowski, podpisze, choć nazwisko ma nie najkrótsze. Ewentualne skargi do TK na niezgodność całych ustaw lub poszczególnych przepisów, z Konstytucją wykonywane przez opozucję, nie będą już przykrą dolegliwością, tak jak i nie były do tej pory.

W mojej chorej wyobraźni, po pierwszej fali powodziowej która nie tak dawno spustoszyła tysiące gospodarstw i zniszczyła dobytek życia wielu ludzi, zarodziła się chora ale nie fantastyczna myśl. Oglądając zdjęcia zalanych Orlików, słysząc o niewykonanych tzw  "dyrektywach powodziowych UE" zastanawiam się, a co jeśli sytuacja powtórzy się za rok, i za dwa? A rząd tak jak przez trzy lata położył niektóre przeciwpowodziowe przygotowania, do spółki z samorządami na różnym szczeblu, nie zrobi znów tego co powienien zrobić.

Wyobrażam sobie rok 2012 czerwiec, kiedy Wisła wylewająca się dajmy na to gdzieniegdzie w Warszawie, paraliżuje miasto i uniemożliwia rozgrywanie meczów Euro,

Albo jeśli wyleje Odra, i we Wrocławiu nie będzie można zagrać, nie mówiąc już o tym że zniszczone mosty i drogi zatrzymają w podróżach po Polsce zagranicznych kibiców obcych drużyn.

PO premier i rząd obiecywali wiele, w tym bardzo wiele zmian zasadniczych takich choćby jak zniesienie obowiązku meldunkowego. Do tej pory w tej choćby sprawie nie zrobiono kompletnie nic.
 

Wojciech Sokołowski

 

internetowy partyzant, bojownik IRA Od 12.05.2008 PODEJRZANY, bo nie spożywał tanich win UWAGA STREFA ZDEKOMUNIZOWANA. "czasy idą takie, że zamiast mp4 trzeba było kupić MP-5" by Red Pill

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka