Niemal, bo stało się to czego się obawiałem, najsłabszy z naszej tygodniowej pucharowej trójki, Ruch Chorzów potknął się na równej sztucznej murawie w stolicy Malty, remisując z tamtejszym zespołem 1-1, choć większość meczu po bramce zdobytej przez Ruch Chorzów z rzutu karnego, utrzymywał się korzystny dla "Niebieskich" wynik.
Choć mecz przy 40 stopniowym upale, i tak można uznać za umiarkowany sukces, bo forma Ruchu niestety nie napawa optymizmem, i w rewanżu za tydzień trzeba by choć jedną bramkę strzelić żeby spokojnie myśleć o awansie do nastepnej rundy.
Pracę domową odrobił Lech. Powracający do polskiej ligi Artur Wichniarek pokazał że instynktu strzeleckiego nie stracił i wykorzystał okazję którą stworzył mu po dośrodkowaniu klubowy kolega. I to byłoby właściwie na tyle, bo mecz toczony w upale na nierównym boisku, właściwie już przeszedł do historii. Teraz trzeba przy Bułgarskiej wygrać, żeby kolejne punkty dopisały się do rankingu klubowego UEFA. Bo ranking lubi systematyczność :)
Na deser Wisła, która również w upale pojechała na Litwę, i widać było przez cały mecz, że Wisłą mecz chciała wygrać. Tak samo jak było widać brak zgrania celności podań, i wykańczania akcji, szczególnie martwią w tym kontekście zmarnowane okazje Brożka w pierwszej i drugiej połowie. Choć dla osłody w końcu Brożek odpalił. Najpierw jeden a później drugi. I Wisła wraca do domu z bezpiecznym zapasem dwóch strzelonych goli. I mecz w Krakowie powinna równie spokojnie wybrać.
Tak naprawdę największe nerwy czekają na polskie kluby jutro. Bo jutro odbędzie się losowanie kolejnych rund eliminacyjnych Ligi MIstrzów, i Ligi Europejskiej. Z rywalami może być różnie. Drżeć o losowanie na pewno będzie Lech, Ruch i Jagielonia, które w swoich rundach nie są już rozstawione. Spokojniejsza może być Wisła. Ale też nie do końca, wśród nierozstawionych zespołów jest kilka takich na które piłkarze z Krakowa, na pewno nie chcieli by trafić. Tak samo jak chcieliby uniknąć dalekich podróży.
Wypda więc życzyć polskim klubom zwycięstw w rewanżach i szczęśliwego jutrzejszego losowania.
Wojciech Sokołowski


Komentarze
Pokaż komentarze (6)