Jakie są polskie drogi nie trzeba specjalnie tłumaczyć. Fatalnej jakości. I bynajmniej nie chodzi tylko o drogi zwykłe czy te nie osiągające standardów autostradowych. Nawet autostrady są ciągle remontowane. Co ostatnio strasznie wkurzyło kierowców, tak bardzo że jeden z nich odmówił płacenia i miał scysje z ochroną. Sprawa znana i finał będzie miała w sądzie.
Dziś jednak absurd, sięgnął zenitu. Kretyn, który jakimś cudem stoi na czele największej opozycyjnej partii w kraju, która ma szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Oskrażył rząd o to że, nie budując autostrad, pośrednio, a może nawet i bezpośrednio. Przyczynił się do śmierci 13 tys osób od 2005 roku.
Jaką moc sprawczą ma Jarosław Kaczyński nie wiem. Ale jak mógł zabijać Polaków już od początku 2005 roku. Kiedy to wybory odbyły się na jesieni tegoż roku, a rząd uformował się w ostatnim jego kwartale. Ale ciemny lud to kupi, bo kto patrzyłby w kalendarz.
Ja ponieważ z ciemnego luda nie jestem zajrzałem w policyjne statystki - czego na pewno Tusk nie zrobił, bo wtedy nie opowiadałby bajek - i wyczytałem tam wiele ciekawych informacji. M.in o tym że 3/4 wypadków to wypadki na terenie zabudowanym. A więc w miejscach gdzie za stan dróg odpowiadają gminy powiaty czy też miasta. A rząd nie ma z tymi drogami wiele wspólnego.
Wyczytałem też że główną przyczyną wypadków jest niedostosowanie szybkości jazdy do panujących warunków. A większość wypadków powodowana jest nadmierną szybkością przy dobrych warunkach drogowych. Czyli po prostu ludzką głupotą. Zbytnią wiarą we własne umiejętności i nie stosowaniem ograniczonego zaufania.
Ciekawe również są fragmenty o tym że duża ilość wypadków to wypadki na przejściach dla pieszych, lub te powodowane przez pieszych. I w terenie zabudowanym. To oczywiście też ofiary PiS. Że nawet nie wspomnę o pijanych kierowcach. Tym stan dróg w prawidłowym prowadzeniu auta, przeszkadza najbardziej.
Mógłbym tak jeszcze wymieniać i wymieniać. Ale kto chce niech zajrzy na stronę KGP Policji i przeczyta raporty statystyczne, są dokładnie opracowane. Można się z nich wiele dowiedzieć. Przede wszystkim prawdy której w wypowiedziach Tuska nie ma.
Na koniec jeszcze ciśnie mi sie po prostu z głowy pytanie. Co z tymi którzy giną na autostradach Panie Tusk. Kogo należy obarczyć winą za ich śmierć? Proponuję postawić każdego kolejnego ministra odpowiedzialnego za budowę autostrad każdego urzędnika i robotnika za to że budując autostrady przyczynili się do śmierci tylu osób.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)