Żarty się skończyły zanim nawet na dobre się zaczęły.
Pan Szejnfeld stwierdził dwie ważne dla rozmów koalicyjnych rzecz.
Pierwsza podatek liniowy.
W 2009 r. chcemy wprowadzić liniowy PIT i CIT w wysokości 15 proc. - mówi Adam Szejnfeld.
Jaki jest stosunek ludowców do tego podatku, można było się przekonać w dniu wczorajszym kiedy w studiu TVP INFO, Marek Sawicki, nie dał dojść do słowa posłowi Tomaszowi Dudzińskiemu, widać koncepcja obniżania podatków, nawet w wersji PiS, czyli 18 i 32 jest ludowcom absolutnie odległa. Co będzie kiedy zacznie się rozmowa o piętnastoprocentowym podatku liniowym, nawet nie chce mi się myśleć.
Ale z prostej kalkulacji wynika, że PSL ręka w rękę z LiD i Pis, ten podatek są w stanie zablokować. Z kim wprowadzać go będzie Platforma, to nie wiem. Może z LPR, w których liberalizm się w kampanii wyborczej obudził. Tyle że Romana Giertycha już nie ma.
Może więc pora zacząć modlić się o cud Panie Tusk.
O drugi cud na pewno powinien się modlić po tej wypowiedzi Szejnfelda
- Naszym priorytetem jest także reforma KRUS i redukcja klina podatkowego - dodaje Adam Szejnfeld.
Nie wiem o jakiej reformie KRUS mówi Pan Szejnfeld, wiem że Ludowcy zaś mogli by z całą pewnością sparafrazować, KRUS jaki jest albo śmierć. Że potrafią wyjść z koalicji udowodnili już w kadencji 2001 -2005. A tutaj, koalicji jeszcze nie ma, a PSL nie musi wcale do niej wchodzić.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)