Wybory na władze Senatu zostały zakończone, w Izbie gdzie większość ma PO, ale PiS przecież 39 swoich przedstawicieli również ma. Nie będzie miało ani jednego vicemarszałka.
Dla przypomnienia w poprzedniej kadencji w której PO miała 30 senatorów, miała swojego vicemarszałka, a dodatkowo marszałkiem został Maciej Płażyński, którego o złe intencje wobec tej partii posądzać trudno.
Teraz zamiast jak logika wskazywałaby wybrać choć jednego przedstawiciela partii opozycyjnej w senacie, nie ma żadnego. A jak pięknie byłoby gdyby vicemarszałkami zostali odpowiednio Zbigniew Romaszewski, i Włodzimierz Cimoszewicz. To byłaby na prawdę nowa polityczna jakość w Senacie a więc w Izbie Zadumy, jak mawiają niektórzy. Teraz pozostaje już tylko dumać, nad tymi co uwierzyli że PO to nowa jakość.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)