To są szczerze mówiąc jakieś jaja.
Na Salonie od dobrych kilku dni toczy się dyskusja, w której jedni przekonują drugich że przy ratyfikacji traktatu z Lisbony, powinno lub nie powinno się uchwalać ustawy która miałaby dodatkowo wzmocnić polskie interesy narodowe.
Szopka trwa długo, przy okazji dając możliwość niektórym zwolennikom czystej do grafomańskich popisów. Pies mordę im lizał.... jak powiedziano kiedyś w znakomitym kabarecie.
Dziś natomiast 26 polskich policjantów zostało rannych w walkach w Mitrovicy, ranionych przez Serbów którzy rozwścieczeni postępowaniem nie tylko USA, ale bandy głupków z Europy w tym idioty Tuska, walczą o swoje terytorium, które tak faktycznie należy do nich. Ani trochę się im nie dziwię że mają dość zarówno ONZ, jak i wszystkich sił które w tym momencie tam stacjonują, obojętnie czy są to siły z Polski z Niemiec z Francji czy z innego kraju który akurat uznał niepodległość Kosowa.
A salon milczy, dopiero przed momentem znalazłem jeden wpis który traktuje o tym temacie. Równocześnie milczą też oficjalne czynniki, które nabrały wody, albo może i zorientowały się w jakie gówno wdepnęły. Uznając niepodległość Kosova, a tak faktycznie to dając Serbom casus belli, do wypowiedzenia wojny, w której - i piszę to z pełna odpowiedzialnością za słowa stanąłbym teraz po ich stronie.
Nie odzywają się uczone autorytety. Milczą redaktorzy, co gorsza najlepsi z niebieskich też nie puszczają pary z gęby. Cisza.
Czy może wszyscy zaczęli czekać na ofiary śmiertelne. Bo rannymi policjantami nie ma się co specjalnie przejmować.
Wojciech Sokołowski
Edytcja
Na godzinę 15.54 liczba rannych policjantów wzrosła do 27.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)