Przynajmniej jeśli chodzi o pochodzenie narodowe, bo formalnościom faktycznie stało się zadość kilka dni, po uroczystościach w Pałacu Prezydenckim.
Dziś już po raz drugi w odstępie kilku dni takie hasło pojawiło się na trybunach piłkarskiego stadionu, tym razem w towarzystwie symbolu "Polski Walczącej"
Edyta z dnia 12 maja 2008.
I reszta komentarza, która w niewyjaśniony sposób nie pojawiła mi się.
Tak jak Rasiakowi krzywdę robił Paweł Janas na siłę stawiając go przed innymi, choć "cała Polska widziała" że się facet do grania nie nadaje. Tak Leo Benhakker, a później nie myślący urzędnicy z Kancelarii Prezydenta zrobili krzywdę Rogerowi. Na siłę promując go do Kadry, kiedy ta zupełnie przyzwoicie bez niego poradziła sobie w eliminacjach do EURO 2008.
Nie ma tutaj dla mnie znaczenia pochodzenie język narodowość, czy kolor skóry dajmy na to. Po prostu jako kibic uważam że to szkoda dla Rogera, tak samo jak byłaby to szkoda dla dowolnego Kowalskiego na siłę promowanego do kadry.
Wojciech Sokołowski


Komentarze
Pokaż komentarze (2)