Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski
13
BLOG

Między garnkiem a blogiem

Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski Polityka Obserwuj notkę 9

Pojawi się na SG wpis salonowiczki o nicku Anita odnoszący się do vet prezydenta, w sprawie ustawy emerytalnej, już wczoraj kilku blogowiczów, w tym na przykład Mireks,zauważyło, że zawetowanej uchwalonej ustawy sprowadzić się może do tego że wcześniejszych emerytur nie dostanie nikt. Jak przekonywał wczoraj w programie Tomasza Lisa Leszek Balcerowicz, słysznym jest że każdy na własną emeryture musi zapracować, a niesłusznym jest to że ktoś przechodzi na emeryturę wcześniej kiedy jeszcze pracować może. Typowo liberalne podejście, z którym nie wypada się nie zgodzić. Mnie się podoba. Wszyscy w końcu bedą mieli po równo - jak w komuniźmie teoretycznym.

Wyprowadzając od tego jednego przykładu userka Anita, podaje 13 niezwykle ważnych dla państwa i społeczeństwa ustaw które Lech Kaczyński śmiał zawetować. I nazywa prezydenta szkodnikiem. Szkoda bardzo że zarówno szanowna userka, jak i choćby portal gazeta.pl, z którego pewnie te informacje o vetach zaczerpnięto, nie porównała tej straszliwej liczby 13 ustaw zawetowanych przez Kaczyskiego, do tej, która mówi nam ile aktów prawnych obowiązuje i zostało przez prezydenta podpisanych. Ja sobie zadałem niewielki trud zajrzenia na stronę sejmową i jak zdążyłem zauważyć, parlamentarna sraczka ma się w najlepsze i przyjętych już przez obie izby parlamentu aktów prawnych jest 261, zaś tych obowiązujących będzie pewnie ze 150, jest ich tak dużo, że straciłem rachubę. I są to tylko akty prawne uchwalone i podpisane w tym roku. Wiele z nich o takim samym stopniu ważności. Wszak Sejm nie zajmuje się problemami błahymi prawda?

Ustaw podpisanych w roku 2007 i 2006 nie liczę, przecież w dobie kaczystowskiego terroru z Wiejskiej nie mógł wyjść żaden dobry projekt, nawet kiedy PO, głosowała za, to pewnie jak ostatnio premier Schetyna, posłowie zamroczeni  - może Palikotowym winem - głosowali za zupełnie przypadkowo.

Teraz co do samych zawetowanych ustaw.

Są tam tak ważne dokumenty prawne, obiecujące cuda gospodarcze, jak "ustawa medialna" która nawet przez SLD skłonne do współpracy z PO, została określona mianem ustawy która miała być kolejnym skokiem na publiczną TV.

Nowelizacja, nawet nie ustawa  - ustawy kominowej, która miała ukrócić wielokrotne prezesury w spółkach córkach tego samego przedsiębiorstwa. A może by tak sprywatyzować, żeby nie było konfitur, których każdy mógłby się nachapać co 4 lata? Czy to za trudne dla rządu miłości

Ustawa dziecko posła Palikota, dotycząca odrolnienia gruntów, która w opinii zarówno samorządowców jak i Towarzystwa Urbanistycznego dawała by możliwości budowania jak i kto chce.  O ile łatwiej można to załatwić z poziomu lokalnego uchwalając po prostu plany zagospodarowania przestrzennego. Faktycznie, jak się nie da od dołu, albo raczej nie chce, to Was, i za Was załatwimy ustawą. O tym że byłaby możliwa niezła spekulacja na takich gruntach pisać nawet nie trzeba.

Ustawa reformująca służbę zdrowia, była zaś pisana zdaje się pod kogoś, i wielokrotnie zwracano uwagę na punkty w niej zapalne, gdyby PO dogadała się choćby z SLD w kluczowych kwestiach, takich jak nieobowiązkowa prywatyzacja, dokument zapewne by przeszedł. Ale nie potrafili. Za dużo od nich wymagamy - jak powiedział pewien wąsaty prokurator w TV.

Kolejny zawetowany bubel, to ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zwalczanie zaś miało odbywać się poprzez postawienie w dominującej pozycji sklepów wielkopowierzchniowych - tak jakby w dominującej pozycji już nie były - i umożliwienie im sprzedawanie bonów poniżej wartości nominalnej - czy nie powinna się więc nazywać ustawą dumpingową? Powinna, i nic dziwnego że prezydent wywalił ją do do kosza

O ustawie emerytalnej pisałem na samym początku.

Pozostałe są drobniakami, nie wnoszącymi żadnej nowej jakości i wartości dodanej w strukturze państwa polskiego.

Co do jednej jestem w stanie się zgodzić, ustawy związanej ze służbami mundurowymi i FUS, ale jest to słownie, jedna ustawa. I tylko jedna, a nie trzynaście jak chciałaby autorka.

Na koniec sama autorka dała jeszcze większy popis elokwencji stwierdzając że na pytania kataryny, co tak konkretnie w ustawach się nie podoba - nie odpowie bo ma obowiązki domowe, i brak czasu. Jakkolwiek brak czasu nie przeszkodził w wycinaniu komentarzy pod notką.

Ot drobiazg. Ale bardzo ładnie pointujący cały wpis, który też faktycznie nadaje się do kosza.

Wojciech Sokołowski

internetowy partyzant, bojownik IRA Od 12.05.2008 PODEJRZANY, bo nie spożywał tanich win UWAGA STREFA ZDEKOMUNIZOWANA. "czasy idą takie, że zamiast mp4 trzeba było kupić MP-5" by Red Pill

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka