Wszelkie ważniejsze inicjatywy Papieża, sprytnie się przykrywa spektakularnymi zdarzeniami, by nie powiedzieć prowokacjami. Weźmy np. takie zdarzenie jak, sprawa skąd inąd zbożnej akcji ze schwytaniem i zlikwidowaniem Binladena, w momencie ogłoszenia Jana Pawła II Błogosławionym.
Obecnie w czasie pojednawczej wizyty chrześcijan z muzułmanami Benedykta XVI na bliskim wschodzie w Libanie, organizuje się w Ameryce prowokację związaną z wyemitowanym filmem obrażającym muzułmanów na skłócenie ich z chrześcijanami, by tę pielgrzymkę Ojca Świetego zmarginalizować, by nie powiedzieć, że kompletnie wyciszyć.
Kto za tym stoi ??
Spójrzmy na własne podwórko.
Dyżurny zatwardziałych EURO-entuzjastów , POprawny znany ekonomista Kuczyński, wygłosił ostatnio manifest, że tylko EURO może nas rzekomo zbawić.
Obecny masońsko-libertyński-GRU- projekt na zjednoczoną Europę z masońskim hymnem, to coś na wzór dawnego RWPG socjalistycznych państw bloku wschodniego z rublem transferowym - czytaj EURO w UE.
Tamto z centralą w Moskwie już im się rozleciało, próbują czegoś podobnego, tym razem bardziej zakamuflowanego zła, wykorzystując projekt unii europejskiej, skąd inąd może i pożądany wedle prawdziwych ojców tego projektu na czele z K. Adenauerem wrogiem m. in. komunistycznego totalitaryzmu oraz innymi jak R. Shumanem, polskim publicystą i działaczem J. Retingerem czy francuzem J.Monetem i innymi. Pewnie w grobie się przewracają ci ojcowie zjednoczenia kontynentu naszego, by zapobiec konfliktom na wzór I i II wojny światowej wśród chrześcijan. A tu lobby masońskie od wewnatrz chce zniszczyć ten projekt, adaptując go pod swój już teraz coraz mniej skrywany cel, jakim jest planowa ateizacja tym razem na większą skalę, by nie powiedzieć na globalną.
Oportunistycznie wbrew zdrowemu rozsądkowi, za wszelką cenę chce się utrzymać EURO, ratując się unią fiskalną zarządzaną przez European Bank Authority z siedzibą w Londynie tym razem, aby uzależnić w ten sposób wszystkie państwa członkowskie od centrali federacyjnej UE. Unijna marionetkowa emisariuszka z PO D. Hibner obiecuje nam złote góry z przystąpienia do unii fiskalnej, i twierdzi, że innego rzekomo wyjścia nie mamy.
Centralny Bank Europejski głownie obsługujący jądro polit- strefy EURO ma mieć oczywiście pozycję uprzywilejowaną.
Banki spoza strefy EURO natomiast mają być w razie nieposłuszeństwa danego państwa członkowskiego dyskryminowane, przez ograniczenia udziału w wymianie trans-granicznej.
Ratowanie przecież oczywistego wcześniejszego czy nieco późniejszego bankruta strefy EURO ma się odbywać oczywiście dobierając się do narodowych banków państw członkowskich, m. in. do naszej rezerwy rewaluacyjnej, jakim dysponuje NBP, a która to rezerwę posiada niewiele z państw europejskich.
Liczne banki zagraniczne u nas przeciwnie jak dotychczas, mają przejść pod całkowity nadzór ich matek za granicą, łącznie z nieskrępowanym podjęciem decyzji o ich ewentualnej likwidacji, aby w razie czego umożliwić przed tym transfer naszych depozytów do banków matek za granicą, by je ratować przed upadkiem.
W ten sposób zorganizowany mechanizm fiskalny ze wspólną polit- walutą Euro ma być środkiem do szantażu w utrzymaniu w posłuszeństwie państwa członkowskie tak naprawdę, by bez większych przeszkód można było w ramach struktur europejskich wdrażać coś na wzór ateistycznego kulturkampfu mosońsko-libertyńskiego-GRU.
Jest to tak naprawdę swego rodzaju zakamuflowany totalitaryzm sterowany tym razem z Brukseli , bardziej perwersyjny i podstępny, aniżeli ten w niedawnym komunistycznym bloku państw wschodniej Europy z centralą w Moskwie wtedy.
Skąd my to znamy ?
Ostatnio w Polsce, jako najsilniejszym przyczółku katolicyzmu z ośrodkiem toruńskim RM i TV TRWAM za wszelką cenę chce się zdławić patriotyczną opozycję. Próbuje się doprowadzić do postawienia oprócz Z. Zobry pod Trybunał Stanu J. Kaczyńskiego, za którego premierowania a prezydentury Św. pamięci jego brata Lecha rozwiązano WSI.
Naciśnięto na odciski kolokwialnie mówiąc konfidentom masońskim-GRU w tych służbach specjalnych.
Na szczęście ta nieszczęsna prowokacja ta do końca nie wypaliła, bo J. Kaczyński można powiedzieć ocalał z tej katastrofy, bo został z chorą matką przebywająca w tym czasie w szpitalu Panią Marią.
Obecnie jak można bez trudu zauważyć, ąą przygotowywane próby zmiany rządu, m. in. przez prowokację Amber Gold, by postawić na jego czele osoby jeszcze bardziej uległe na wprowadzanie ateistycznego socpostmodernizmu, m.in. sugerując na premiera nowo-lewicowca A. Kwaśniewskiego, deklarującego się oficjalnie jako ateista.
A nawet ewentualnie Palikota, popisującego się ostatnio swoimi pomysłami anty-klerykalnymi, ostentacyjnie występującego z kościoła, w ramach chwytliwego pijaru, by pozyskać antyklerykalny elektorat, liczne pokłosie planowej prl-owskiej ateizacji kraju niestety.
Dlatego polska prawica powinna się skonsolidować, łącznie z konserwatywnym skrzydłem PO, wystawiając swojego kandydata, np. w osobie T. Cymańskiego z Solidarnej Polski, rozsądnego i konsyliacyjnego - jako kompromisowego kandydata na prawicy.
By nie dopuścić do domknięcia wdrażania u nas w kraju ateizującego przemyślnie, podstępnie i planowo socpostmodernistycznego systemu, znajdującego podatny grunt u nas w kraju ze względu na sprzyjające temu systemowi reminiscencje po nie dawnym panowaniu u nas jego brata we wschodnim wydaniu kolokwialnie mówiąc, socrealizmu PRL-owskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze