Jakby nie patrzył Tusk jest zamatowany.
Zdaje sobie z tego sprawę i dlatego milczy ostatnio. Usiłujac odparowywac ostatnie ataki w szczególności największej opozycji PIS-owskiej, dolał oliwy do ognia ignorując sprawę profanacji ciał tragedii smoleńskiej przez Rosjan. Zasiał wiatr kumając się z Putinem, teraz zbiera burze po prostu. Na lewo nie może się już więcej wychylić, na co naciska lobby masońskie w służbach specjalnych (vide prowokacja amber gold) bo by za dużo stracił z prawej strony. Tym bardziej, że jest ostatnio mocno przyciśnięty przez Kaczyńskiego.
Dlatego wytrawny J. Gowin obecnie sobie na dość dużo pozwala, powodując polaryzację miedzy PO a SLD+RP póki co.
Za dużo by było powiedziane, że Gowin ma szanse powtórzyć sukces Kaczyńskich, którzy też zaczynali swój ostatni sukces od fotela Ministra Sprawiedliwości ofiarowany Śp. Prezydentowi Lechowi przez Buzka, ale może odegrać on paradoksalnie decydującą rolę w zjednoczeniu prawicy, przy bladnącej pozycji Tuska.
Wtedy była by szansa połączenia tego rozerwanego prawego płuca polskiej sceny politycznej przez frakcję wokół KLD w PO.
Tusk już może jedynie liczyć na stołek w UE, na który też nie ma za dużych szans. Merkel wykorzystuje go raczej do gry Polską, podobnie zresztą jak i Putin to czyni (vide m. in. prowokacja smoleńska).
Po przegranej Obamy, na co poważnie się zanosi, UE też będzie musiała zrewidować swoją politykę, odwracając się od socpostmodernizmu, któremu otworzył szeroko wrota Obama ostatnio.
W tym kontekście Tusk nie będzie już pasował za bardzo w UE.
Tym bardziej, że jeśli prawica w Polsce wygra wybory czy to wcześniejsze czy terminowe, to dołączy do prochrześcijańskiej koalicji z Anglią, Węgrami, Czechami państw spoza upadającej na szczęście strefy EURO manipulowanej przez lobby masońskie GRU, sterującego w kierunku ateizacji naszego kontynentu, zresztą nie tylko naszego. Wspólna waluta EURO na wzór dawnego rubla transferowego, służy im za swego rodzaju smycz, kolokwialnie mówiąc.
Stąd taka zażarta u nas walka w kierunku wyeliminowania takiego medium katolickiego jak RM i TV TRWAM przez obecny team liberalno-lewicowy, jakim jest obecny skład KRRiT. Tak naprawdę bezprawnie i wbrew wolności demokratycznej, atakując te media z motywów strikte politycznych, na co już niektóre ciała i posłowie unijni nawet spoza Polski, zaczynają ten bezprzykładny proceder instytucji państwowej, która notabene powinna służyć krajowi, napiętnować i krytykować.
Siłą rzeczy wywołało to uprawniony sprzeciw społeczny, przejawiający się licznymi marszami protestacyjnymi w wielu miastach i większych miejscowościach w kraju, a także wśród Polonii, jako że medium toruńskie słyszalne jest również za granicą.
Dzięki temu jest realna szansa jak to pokazał pół milionowy marsz-wiec w Warszawie ostatnio, na pozytywne zmiany w kierunku zapoczątkowanych zmian solidarnościowych w latach osiemdziesiątych w naszym kraju, promieniujących również poza granice Polski wokół etosu Polskiej Solidarności szerokim echem odbitej na cały świat.
Nie pozwólmy zdławić tego trendu zmian cywilizacyjnych, co w praktyce próbuje robić obecna władza o obliczu socpostmodernistycznym.
Stając w obliczu licznego buntu społecznego inspirowanego przez ośrodek toruński, władza sięga po sztylet w postaci zwiększenia górnej stawki opłat koncesyjnych ustawowo w wielkim pośpiechu nawet 3-krotnie, ostatecznie nakładanych uznaniowo na nadawców medialnych przez KRRiT, by mieć sposób na skuteczne wykończenie finansowe niewygodnego medium jakim jest RM I TV TRWAM.
Jest to charakterystyczne dla obecnego rzadu, który działa z doskoku na zasadzie po strażacku gaszenia pożaru i w popłochu.
A że kij ma dwa końce, może szybko odwrócić się przeciw mediom obecnie poprawnym i chronionym przez rząd, gdy do władzy dojdą obecni oponenci.
Kto czym wojuje od tego też ginie.
krzysiek-iwanowski.blog.onet.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (2)