Strażakom udało się uratować 19 cystern z paliwem. Pozostałe dziesięć spłonęło.
Najprawdopodobniej do eksplozji doszło w wyniku najechania pociągu na minę pozostawioną przez Rosjan. Pytanie jednak- czy mina została podłożona celowo czy też przez nieuwagę wycofujących się żołnierzy, pozostała na torowisku?
Wątpliwości jest więcej. Michał Sznajder, reporter TVN24, przytacza relacje kilku świadków, którzy mówili o rosyjskim ostrzale. Wersję tę potwierdzają m.in. strażacy, którzy brali udział w akcji gaszenia płonącego pociągu.
Warto przypomnieć, że w wyniku podobnej eksplozji, 16 sierpnia zniszczony został kolejowy most w okolicy Kaspi. Wtedy świadkowie mówili o grupie Rosjan, po których kilkunastominutowej wizycie, most wyleciał w powietrze. Naturalnie, rosyjska strona zaprzeczyła tej wersji.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)