O kim mowa , wiadomo , mówimy o genialnym min obrony narodowej Bogdanie Klichu. Dzisiaj mija trzecia rocznica katastrofy CASY w , której zginęło 20 pilotów wojskowych. W każdym normalnym kraju , szef resortu obrony co najmniej podałby się od dymisji po takiej tragedii. Rodziny poległych są w sporze z MON o odszkodowania po zmarłych. Dzisiaj słowa min Klicha „ jesteśmy z wami dzisiaj i zapewniam , ze będziemy” wygladają na kpinę.http://fakty.interia.pl/polska/news/trzy-lata-po-tragedii-jestesmy-z-wami-i-bedziemy,1586384 chcę wiedzieć czy ktoś poniósł za tę katastrofę odpowiedzialność polityczną i karną , jeżeli tak to pragnę znać nazwiska.
O odpowiedzialności politycznej za katastrofę z dn. 10 kwietnia min Klicha nie muszę nikogo przekonywać , no chyba że są to ludzie z Czerskiej lub prof. Kuźniar, którym nienawiść do PiS i Kaczyńskich przesłoniła zdolność logicznego rozumowania. O stanie polskiej armii lepiej nie mówić wystarczy przeczytać :http://www.rp.pl/artykul/68342,597683-W-MON-lapanka--zolnierzy.html Destrukcja polskiej armii pod kierownictwem lek. med. Bogdana Klicha jest przerażająca i tylko ślepy tego nie widzi. Czy jeżeli opozycja wystąpi o dymisję Klicha , a koalicja go obroni , Tusk podobnie jak Grabarczykowi wręczy Klichowi kwiaty? Może śmierć 116 osób to za mało a premier czeka na jeszcze jedną katastrofę. Mówiąc kolokwialnie postępowanie Tuska w pale się nie mieści a działania premiera przypominają batiuszkę Łukaszenkę a nie przywódców z krajów demokracji zachodniej.
Inne tematy w dziale Polityka