Są w Europie kraje , w których demokracja brana jest na poważnie , a watchdog czyli czwarta władza patrzy na ręce rządzących , nie opozycji.
W 1995 r w Szwecji dziennik Expressem ujawnił , ze minister i wicepremier w rządzie Ingmara Carlssona , pani Mona Sahlin użyła państwowej karty do zakupu prywatnych rzeczy. Mimo tego, że pani Salin oddała pieniądze przed ujawnieniem afery , to nacisk opinii publicznej był tak duży , że pani Salin musiała się podać do dymisji i zakończyć karierę polityczną.http://light.money.pl/wiadomosci/artykul/korupcja;i;nepotyzm;ulubione;grzechy;politykow,244,2,790772.html
Przeskoczyliśmy Bałtyk i znaleźliśmy się w priwislańskim kraju. Premier rządu za pieniądze podatników uczy się j. angielskiego. Kwota około 200 tys. którą trzeba będzie zapłacić nikogo nie zwala z nóg. Premier obiecywał , ze będzie latał do Gdańska samolotami rejsowymi , tych rejsów było może 3 – 4 . Premier lata na koszt podatników a pracuje max 4 dni w tygodniu. Mało tego wozi tymi lotami córkę z jej chłopakiem.
Za min. Nowakiem i Szumilas , poleciały całe stada znajomych. Zatrudniani są 21 letni fachowcy zarabiający po 5 tys. zł. O takich drobiazgach jak państwowe zlecenia dla firm , których właścicielem jest ktoś z rodziny, nie wspomnę.
Z własności wspólnej , która nazywa się Polska , czerpie się całymi garściami. A watchdog groźnie łypie na opozycję nie zauważając, że z domu o nazwie Polska wynosi każdy , kto jest przy korycie. I tylko Pitery ps Dorsz brak , ta to by na pewno zrobiła porządek, hłe, hłe.
http://www.fakt.pl/Donald-Tusk-uczy-sie-jezykow-za-pieniadze-podatnikow,artykuly,141144,1.html
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/rzadowy-nepotyzm-kwitnie-na-potege
Inne tematy w dziale Polityka