Jaka jest sytuacja polskiego budżetu wszyscy wiedzą. Ponadto banki europejskie potrzebują pomocy ( frajerów). V kolumna min Rostowskiego radni PO , a przypuszczam , że również członkowie i sympatycy tej partii z gorliwością neofitów zabrali się za poszukiwanie pieniędzy. W bastionie platformy w województwie pomorskim radni PO w powiecie gdańskim wpadli na szatański pomysł. Postanowili opodatkować krzyże stojące przy drogach w miejscach , w których zginęli przechodnie, kierowcy lub pasażerowie pojazdów, stawianych przez ich rodziny.
http://www.orange.pl/kid,4000000150,id,4001979680,title,Podatek-od-krzyzy,article.html
Pomysł ten powinni zaanektować inni samorządowcy w powiatach rządzonych przez radnych PO. Wszak dał im przykład powiat gdański jak postępować mają.
Ponieważ krzyż jest solą w oku nie tylko palikotowców , SLD ale i platformiarzy , mam dla Wincentego Bezpeselowskiego pomysł, który ,może uratować jego budżet.
Wprowadzić podatek od skrzyżowań i to nie taki jak durni radni z powiatu gdańskiego tylko po 1 zł za każdy dzień , ale 10 zł za każdy dzień funkcjonowania skrzyżowania. Na każdym skrzyżowaniu umieścić bramki, których otwarcie spowoduje drobna kwota 10 zł . Osoba , która ma do przejścia więcej niż jedno skrzyżowanie może dostać upust 20%. Jeżeli chodzi o kierowców to wprowadzić specjalne bramki coś na zasadzie e-myta. Każdy kierowca za 10 zł ma możliwość przejechania 10 skrzyżowań , później za każde skrzyżowanie po 5 zł.
Gdyby jednak to nie uratowało budżetu, to następnym krokiem byłoby wyciąganie surowych konsekwencji do osób które wypowiadają wyrazy zawierające słowo krzyż takich jak krzyżówka, skrzyżowanie. Surowa konsekwencja wynosiłaby 100 zł od wyrazu. Konsekwencja ta odnosiłaby się tylko do chamów i moherów a nie ludzi rozumnych.
I na zakończenie podatek od luksusu. Wszyscy (oczywiście oprócz ludzi rozumnych) mający w swoich nazwiskach człon krzyż takich jak np. Krzyżanowski płaciliby kwotę 10 tys. zł rocznie gdyby chcieli zostać przy swoich nazwiskach.
Inne tematy w dziale Polityka