Od 1989 r byli różni rzecznicy rządu. Począwszy od p. Niezabitowskiej ( w archiwach IPN występuje jako TW Nowak) w rządzie premiera Mazowieckiego , do p. Grasia w rządzie premiera Tuska. Nie chcę recenzować ich pracy , gdyż nie jestem do tego uprawniony . Jednak to co wyprawia tzn. wygaduje rzecznik Graś przechodzi ludzkie pojęcie. Ostatnia wypowiedź , że zablokowanie stron rządowych , wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami,go dyskredytuje. Po takiej wypowiedzi , która kompromituje jego i rząd , powinien dostać kopa ze sprawowanej funkcji. Niestety w tym rządzie im większa kompromitacja tym większe laury: vide min Grabarczyk i min Kopacz Ta wypowiedź przypomina wypowiedź innego rzecznika, cynika i hipokrytę Urbana z 1981 r o tym, że rząd się wyżywi. Jest rzeczą oczywistą, że polityka informacyjna temu rządowi nie jest potrzebna , za nią robią to koledzy z zaprzyjaźnionych telewizji i prasa głównego nurtu. Graś raźno maszeruje w kierunku Jerzego Urbana tak jak to zrobiła Monika Olejnik.
Metody działania Graś zapożyczył od swojego szefa Tuska. Hipokryzja i cynizm dominują u obydwóch. Martwi mnie jednak gapiostwo Grasia , była kolejna okazja żeby dowalić opozycji i stwierdzić , że za poczynaniami Anonymusa kryje się PiS i jego szef Jarosław Kaczyński. Przecież nie takie bzdury łykali zwolennicy i czciciele Ukochanego Przywódcy i jego partii.
Inne tematy w dziale Polityka