O rządowej komisji Macieja Laska ostatnio jakby ciszej, ale dr Lasek nie daje o sobie zapomnieć. Przecież dostaje pieniądze z naszych podatków, skoro tak to musi się od czasu do czasu przypomnieć. Ostatnio niczym królik z kapelusza albo reglamentowany dokument z szafy Lesiaka , na swojej stronie internetowej komisja Laska opublikowała serię zdjęć dotychczas niepublikowanych z katastrofy smoleńskiej.
Rodzi się pytanie, czy Lasek ma coś w rodzaju szafy Lesiaka? Dlaczego akurat teraz ukazały się te zdjęcia i co jeszcze zawiera szafa Laska.
Czyżby opublikowanie zdjęć ma być uderzeniem wyprzedzającym przed zdarzeniami, o których jeszcze nie wiemy ?
Czy te zdjęcia mają być odpowiedzią na wątpliwości naukowców? A skoro tak to dlaczego jeżeli uszkodzenia kokpitu miały nastąpić na skutek uderzenia o ziemię, na ziemi nie było żadnych śladów?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)