Poseł PiS, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek (C) podczas spotkania w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, 8 bm. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wygłosił oświadczenie w ramach spotkania "MeetUp". (sko)
Poseł PiS, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek (C) podczas spotkania w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, 8 bm. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wygłosił oświadczenie w ramach spotkania "MeetUp". (sko)

Czarnek „rozważa” demontaż fotopaneli. Kiedy? Tego już nie powiedział

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 139
Przemysław Czarnek znalazł się w centrum politycznego sporu po swojej wypowiedzi na temat odnawialnych źródeł energii. Kandydat PiS na premiera ostro skrytykował politykę klimatyczną i OZE, jednak jego przeciwnicy przypomnieli, że kilka lat temu sam zainstalował w domu fotowoltaikę. Polityk odpowiada na zarzuty i zapowiada, że w przyszłości może zdemontować panele.

Kandydatura na premiera i ostre słowa o energetyce

Podczas sobotniej konferencji PiS w hali „Sokół” w Krakowie Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem partii na premiera jest Przemysław Czarnek. Poseł zabrał głos tuż po wystąpieniu prezesa PiS, krytykując obecny rząd i Donalda Tuska.

W swoim przemówieniu odniósł się także do polityki energetycznej. Szczególnie ostro ocenił odnawialne źródła energii oraz unijną politykę klimatyczną.

– Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych „OZE-sroze” dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich – mówił Czarnek.


Czarnek wpadł w pułapkę na własnym dachu

Do tych słów odniósł się w niedzielę europoseł PSL Krzysztof Hetman. Polityk przypomniał, że kilka lat temu, gdy w Polsce rządziło PiS, Czarnek zamontował w swoim domu instalację fotowoltaiczną.

Informacja szybko wywołała dyskusję w mediach społecznościowych. Krytyczne komentarze pojawiły się także ze strony przedstawicieli rządu. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska określiła polityka PiS mianem „węglowego barona z solarnym dachem”.

Czarnek tłumaczy: fotowoltaika obniżyła koszty energii

O sprawę instalacji fotowoltaicznej Czarnek został zapytany w poniedziałek w Radiu Zet. Polityk potwierdził, że panele zamontował około pięć lat temu w ramach programu z dofinansowaniem w swojej gminie.

– Fotowoltaikę zamontowałem chyba pięć lat temu, kiedy w naszej gminie był program z dofinansowaniem. Zapłaciłem za to 8 tys. 100 zł. Płacąc za energię wówczas jakieś 2–2,5 tys. zł rocznie, po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem 1–1,2 tys. zł rocznie – mówił poseł PiS.

Kandydat PiS zapowiada demontaż paneli. Kiedy? Nie wiadomo

Mimo korzyści finansowych Czarnek przekonuje, że w przyszłości planuje zrezygnować z paneli fotowoltaicznych. Jak stwierdził, zastanawia się nad ich demontażem.

– Codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali, co się stanie, jak to się zepsuje. Będę demontował te panele z dachu w pewnej perspektywie, dlatego że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia bazowała na tym, co mamy – powiedział.

Polityk podtrzymał przy tym swoją krytyczną ocenę odnawialnych źródeł energii. Jego zdaniem rozwój OZE przyczynia się do wzrostu kosztów energii w Polsce, ponieważ – jak argumentował – elektrownie konwencjonalne i tak muszą pozostawać w gotowości do produkcji prądu.

na zdjęciu: Poseł PiS, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek (C) podczas spotkania w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, 8 bm. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wygłosił oświadczenie w ramach spotkania "MeetUp". (sko) PAP/Radek Pietruszka

SW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj139 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (139)

Inne tematy w dziale Polityka