Fajno Polacy dobrze się czują w III RP, a to przyleci możeł na 3 maja, którego podekscytowany tłumek będzie witał w różowych okularach, to wsłuchując się w media, w TV lub radiu można słuchać jak nas pouczają resortowe dzieci. Dla znudzonych tymi przekazami jakaś prasa z artykułami również resortowych dzieci lub piór do wynajęcia , a życie w Polsce fajno się toczy.
Polacy mają się zajmować nie sprawami istotnymi takimi jak zainstalowanie rakiet zdolnymi do przenoszenia ładunków atomowych w obwodzie kaliningradzkim, czy rosyjskimi nowoczesnymi samolotami stacjonującymi w Białorusi, długiem , który będą spłacać pokolenia, katastrofą demograficzną, korupcją, itd. Polacy mają się zajmować tym co w prywatnej rozmowie powiedział Tomasz Kaczmarek ( agent Tomek), lub ekscytować się tym że Adam Hofman nie zapłacił około 2 tys. zł podatku od pożyczki. Do tego należy podrzucić rzekome sprzyjanie Macierewicza Rosjanom, poprzez przetłumaczenie raportu o WSI na język rosyjski, To, że nie było żadnego wykroczenia nie ma znaczenia.
W czasie gdy na Ukrainie dzieją się ważne sprawy, PDT w ustawce układa klocki.
Dziwimy się, że określenie polskie obozy zagłady/koncentracyjne powoli wchodzi do światowego języka obiegowego skoro, prokuratura rejonowa Warszawa-Mokotów przyznała, że wspomniane wyrażenie nie uraża ani Polski, ani Polaków. Gdyby Prokurator Generalny , miał jakąś siłę sprawczą, to prokurator wydający takie postanowienie , powinien wylecieć na kopach z prokuratury.
Jeżeli dodamy do tego zapierającą dech w piersi decyzję sądu w Krakowie, że 24 tys. zł to nie jest łapówka, to mamy obraz gnicia państwa.
Na zakończenie jeszcze dwie kuriozalne decyzje, sądu i prokuratury. Były senator PO Piesiewicz, przebrany w damską sukienkę wciągał do nosa lekarstwa został przez Sąd Rejonowy w Warszawie uznany za niewinnego. Wracamy do sprawdzonych stalinowskich praktyk, gdzie uzasadnienia wyroków jak i sprawy były tajne.
Prokuratura Apelacyjna w szczecinie umorzyła sprawę Jacka Karnowskiego Prezydenta Karnowskiego, „ Rozstrzygającym dowodem nie okazał się także sam zapis rozmowy nagranej w dniu 19 marca 2008 r. Zawiadamiający o przestępstwie dostarczył prokuratorowi kopię nagrania, które według opinii biegłych - jakkolwiek nie stwierdzono w nim celowej ingerencji - nie ma waloru autentyczności”. Ciekawe, że kopia nagrań czarnych skrzynek ze smoleńska, była podstawą do raportu Millera.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)