Biedny Piesiewicz i Karnowski , a co z rodzinami pomordowanych w PRL-u?
W tym tygodniu sąd i prokuratura stanęła na wysokości zadania. Sąd Rejonowy w Warszawie uniewinnił Krzysztofa Piesiewicza. Wyrok sądu uważam za jak najbardziej słuszny, bo wszyscy wiedzą , że faceci przebrani w sukienki wciągają do nosa nie kokę tylko lekarstwa.
Także Prokuratura Apelacyjna słusznie uniewinniła Jacka Karnowskiego, bo tylko Prokuraturze Wojskowej kopie nagrań czarnych skrzynek mogą być materiałem dowodowym.
Obaj ci panowie w swoich wywiadach opowiadali o katuszach, które przechodzili w trakcie procesu jeden, a w czasie śledztwa drugi. Krzysztof Piesiewicz mówi: We mnie to zalega. Ja przeszedłem pięcioletni koszmar. Z kolei Jacek Karnowski rzecze :Wielokrotnie zastanawiałem się, czy nie spakować się i stąd nie wyjechać.
A ja się k…….a pytam czy dziennikarze wykazali się empatią w stosunku do rodziców Janka Wiśniewskiego ( osiemnastolatka, prawdziwe nazwisko Zbyszek Godlewski) który został zamordowany w 1970 r. w Gdyni. Jego rodzice oczekiwali ponad 40 lat na sprawiedliwy wyrok sądu. Nie doczekali, zmarli, a w marcu 2013 sąd RP uniewinnił zbrodniarzy, jedynymi skazanymi w zawieszeniu zostali dowódcy wojskowi, którzy zostali skazani za……….. pobicie.
Czy ktoś pyta rodziców pomordowanych w „Wujku” czy w stanie wojennym? Jak przeżywają stratę swoich dzieci, nie, bo oni nie są celebrytami i nie należą/ nie należeli do PO.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/69781-krzysztof-piesiewicz-po-wyroku-to-byl-piecioletni-koszmar-i-bardzo-precyzyjna-inteligentna-prowokacja
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/1069458,jacek-karnowski-o-aferze-sopockiej-chcialem-stad-wyjechac-rozmowa,id,t.html
Inne tematy w dziale Polityka