Książka Resortowe dzieci. Media pokazują „kwiat” polskiego tzw. dziennikarstwa i ich wiodącej roli w mediach. W tym roku są dwa ważne wydarzenie polityczne : w maju wybory do PE, na jesieni wybory samorządowe. Można się spodziewać, że te same „dziennikarskie” gremia, które były przeciwne lustracji, atakują Macierewicza i jego zespół, straszą Polskę PiS-em i jego prezesem nazywając ich faszystami znajdą dziesiątki sposobów aby atakować opozycję a PiS w szczególności.
Wiadomym jest , że większość mediów w Polsce, jest tak naprawdę tubą rządu. A tytuł w jednej z gazet „ Tusku musisz” świadczy o wazeliniarstwie tych mediów. Za czasów PZPR sprawa była jasna, w większości gazet był napis organ prasowy PZPR i sprawa była jasna. Dzisiaj w III RP takiego napisu w mediach nie ma , ale i tak dzisiejsze media ( w większości ) zachowują się jak Trybuna Ludu, Żołnierz Wolności itp. Jest jedna zasadnicza zmiana te media są organami prasowymi PO.
Wątpię czy doczekamy się rzeczowych analiz porażek i niespełnionych obietnic rządu. Znowu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki media zajmą się jednym tematem podrzuconym przez wajhowych, zawsze znajdzie się jakaś mama Madzi czy poseł którego niezapłacenie podatku w wysokości około 2 tys. zł będzie ważniejsze od malwersacji i korupcji idących w setki milionów zł.
Głównym zadaniem polskich mediów jest kontrolowanie opozycji a nie patrzenie na ręce rządzącym. Tzw. czwarta władza zwana w demokracjach zachodnich watch dogami w Polsce stała się pudelkami władzy , którym za dobre sprawowanie daje się zlecenia reklam i ogłoszeń państwowych firm i państwowych instytucji.
Inne tematy w dziale Polityka