Patriotyzm jest kamieniem w bucie i solą w oku towarzystwa z Czerskiej. Wydawało się, że wszystkie granice to antypolskie towarzystwo przekroczyło, ale nie. Granice te są przesuwane wciąż dalej i dalej.
GW była i jest przeciwna obchodzenia dnia „Żołnierzy wyklętych”, jest przeciwna obchodzeniu dnia 11 listopada przez środowiska narodowe, jeżeli chodzi o 3 maja to tylko z „bulem” w różowych okularach i czekoladowym możełem.
Z Inką na łamach GW postanowiła rozprawić się nijaka Magdalena Tulli, w wywiadzie z reporterem GW, deprecjonuje patriotyczną postawę Inki. Oto skandaliczne słowa tej pani: „Zdarza się czasem,że trzeba umrzeć, ale nie powinniśmy się tym niezdrowo podniecać. Podniecanie się tym,że zginęła z okrzykiem na ustach, ma w sobie coś dwuznacznego”.
Ostatnie słowa tej bohaterki brzmiały „ Jeszcze polska nie zginęła”, dla pani Tulli nie ma to znaczenia, gdyż jako rzecze ta pani, skazani na śmierć zbrodniarze hitlerowscy też ginęli z okrzykiem „Heil Hitler”.
Czy można komentować słowa takiej persony, która ponoć jest pisarzem, wydaje mi się że nie, pani Tulli wkomponowała się w towarzystwo tzw. artystów Tymona Tymańskiego ze słowami „dymać orła białego” czy pani Marii Peszek, która jest dumna z tego, że cyt „nieoddałabym ci polsko ani jednej kropli krwi sorry Polsko sorry Polsko”.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)