O roku ów chciałoby się powiedzieć. Jest rok 2006 wiceminister MSWiA Marek Szurmacz prosi policjantów, z komisariatu kolejowego o dostarczenie na peron hamburgerów, dla koleżanki z rządu ministra Surmacza, wiceminister polityki i spraw socjalnych pani Rafalskiej.
No i zaczęło się, hamburgery min. Surmacza pełniały wówczas rolę mamy Madzi. Wszystkie media pisały o tym zdarzenie, pisały i były pełne oburzenia, ale wówczas rządził PiS to tłumaczy wszystko.
Minęło niemal osiem lat. Jedna z gazet napisała, że min Sikorski wysyła ochronę BOR, po pizzę , bagatela 10 km w jedną stronę. I co i nic, PDT pytany o sprawę pizzy tak oto rzecze, nie mogę się wypowiadać bo nie smakowałem. Po prostu chamski styl Tuska. Nie ma mowy o lokajach nie ma prokuratorskiego śledztwa, ot standardy a raczej standarty tej ekipy. Niedorzecznik Kidawa zaprzecza faktom i kłamie, jej wersja jest inna od tej , którą przedstawił Sikorski.
Chciałbym się spytać funkcjonariuszy medialnych, propagandzistów i innej dziennikarskiej klaki, gdzie wasze heppeningi , gdzie wasze oburzenie ?
http://fakty.interia.pl/polska/news-bedzie-sledztwo-w-sprawie-hamburgerow,nId,814524
http://fakty.interia.pl/polska/news-hamburgery-na-rozkaz,nId,814494


Komentarze
Pokaż komentarze (15)