alex.sorga alex.sorga
4076
BLOG

Sterydy dla mózgu...

alex.sorga alex.sorga Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Od kilkunastu lat widać wzrastające zainteresowanie i zapotrzebowanie na substancje wzmacniające, suplementy diety wzbogacane nierzadko hormonami, antydepresanty w rodzaju Prozac, napoje energetyzujące czy medykamenty podnoszące wydajność układu nerwowego.
 
Ponieważ na forum rozgorzała niedawno dyskusja o zbawiennym działaniu marihuany, to dla równowagi zajmę się dzisiaj tabletkami szczęścia, tzw. cognitive – enhancing drugs, środkami, które zwiększają koncentrację i ograniczają efekty zmęczenia.
 
Specyfiki te mają tyle samo zwolenników co przeciwników, a sama popularność ich, sprzyja też socjologom i powstawaniu teorii na temat stanu społeczeństwa w jakim przyszło nam żyć.
 
Dzisiaj nie możemy powiedzieć, że wszelkie używki to przypadłość sportowców, narkomanów czy też artystów. Biorą dzieci z zespołem ADHD mimo, że skutki działania nie są do końca zbadane. Dzisiaj sterydy dla mózgu biorą także pracownicy biur, studenci, chętni do eksperymentowania z odmiennymi stanami świadomości Biorą ludzie ze świata nauki. Wszyscy po to by wzmocnić wydajność swojego mózgu. Grupa naukowców na łamach magazynu „Nature“, kilka lat temu, wniosła nawet postulat aby „każda osoba dorosła zdolna do czynności prawnych miała prawo do powiększania swych umysłowych zdolności za pomocą leków”…
 
Czym to motywują?
 
Skoro wynaleźliśmy pismo, liczydło, internet, diety, ćwiczenia mające mobilizować nasz mózg, to leki są tym samym. Na leki wspomagające i stymulujące pracę mózgu należy patrzeć tak jak na nowe techniki i wynalazki, tak jak na wykształcenie, tryb życia czy technologie informatyczne. To wszystko jest środkiem mającym na celu ulepszać nasz gatunek ludzki.
 
Podobno.
 
W obecnych czasach możemy przebierać w całej gamie środków poprawiających nastrój, niwelujących nerwice czy zwiększających aktywność. Środków zwiększających koncentrację i zdolność zapamiętywania. Jednak nie można się oszukiwać i mówić, że tak do końca rozumiemy jeszcze ich sposób wpływania na pracę mózgu.
 
Ci, którzy stosują metody sztucznego poprawiania nastroju czy też zwiększania wydajności zazwyczaj używają kombinacji kilku specyfików: min. Alertecu, Ibuprofenu, Tusipectu i naturalnych wyciągów z miłorzębu japońskiego. Jednak największą popularnością cieszą się niektóre leki stosowane przy chorobach mózgu: chorobie Alzheimera czy Parkinsona, a także leki stosowane przy leczeniu ADHD.
 
Czym jest specyfik, który stał się tak popularny, że mimo ograniczeń w dostępie, jego sprzedaż wzrasta?
 
To Ritalin (substancja aktywna to metylfenidat, który działaniem przypomina amfetaminę). Poprawia koncentrację i zapamiętywanie. Nie wiemy jednak w jaki sposób oddziałuje ona na mózg. Jakby tego było mało, okazuje się, że małe dawki nie działają stymulująco. Dopiero wyższe podnoszą stężenie neuroprzekaźników i zwiększają aktywność.
 
Doświadczenia niemieckiej kliniki uzależnień w Oberbergu dają dowody na ciemne strony zażywania Retalinu, chociaż lekarze jasno stwierdzają, że wielu ludzi potrafi kontrolować zażywanie substancji dopingujących mózg i nie popadają w uzależnienia. Jednak pokusa jest wielka. Zaczyna się od witamin i suplementów diety, poprzez antydepresanty, Ritalin aż wreszcie dochodzi się do twardych narkotyków.
 
Młodzi ludzie uczą się także, że jest możliwość sztucznego poprawienia swojego samopoczucia czy też skoncentrowania się przed egzaminami. Później normalny stan przestaje wystarczać w myśl powiedzenia: apetyt rośnie w miarę jedzenia… i już tylko krok dzieli od uzależnienia. Gdyż także zbyt wysokie wymagania indywidualne człowieka czy też zawodowe wobec niego stają się siłą napędową spirali uzależnień.   
 
 Z drugiej strony dziwi fakt, że dzieci zbyt aktywne, o nieograniczonych wręcz chęciach poznawczych oddaje się pod kuratelę psychiatryczną i leczy się ich entuzjazm lekami wpływającymi bezpośrednio na funkcjonowanie ich mózgów. Ritalin jest powszechnym lekiem w leczeniu ADHD i mimo tego, że nie ma dokładnie sprecyzowanych definicji tej choroby i jej skutków, a u coraz większej liczby dzieci diagnozuje się zjawisko nadpobudliwości, lek ten jest w dalszym ciągu stosowany jako podstawowa terapia.
 
 Rodzi się też pytanie czy nie złamana zostaje tak zwana bariera psychologiczna u dzieci mających kontakt z tak silnymi lekami. Być może w przyszłości zwiększy się w społeczeństwie ilość osób uzależniona od antydepresantów, a może i od innych używek.
 
Być może…
 
Podobno otępiałym społeczeństwem lepiej się rządzi…
 
I może nie jest też przypadkiem fakt, że dwa autorytety wypowiadające się na łamach „Nature” i optujące za możliwością swobodnego dostępu do leków stymulujących pracę mózgu, znajdują się na liście płac koncernów farmaceutycznych…
 
alex



alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie