Wczoraj obiegła kraj radosna wiadomość. Wczoraj nadzieja wstąpiła w naród, że Bóg jednak istnieje i czuwa nad naszą ojczyzną.
W mediach pojawiła się wiadomość, że posłanka Kempa nie wystartuje w wyborach…
Wiadomość trudna do uwierzenia gdyż posłanka by dostać jedynkę na liście wyborczej i zwiększyć swoje szanse na posiłkowanie się przy parlamentarnym korycie, przeniosła się na tę okoliczność do Kielc doprowadzając do łez tamtejsze struktury partyjne PiS.
Ale cuda się zdarzają więc obywatele odetchnęli z ulgą, że jednego histeryka będzie mniej w Sejmie. A i strach przed zwykłą egzystencją szarego człowieka nie targał narodem, ponieważ po ostatnim poręczeniu za Starucha posłankę na pewno przygarnęliby kibole.
Niestety już wieczorem okazało się, że jest to nieprawda, a posłanka napisała oświadczenie, z którego wynikało, że mamy zapomnieć o cudach bo ona będzie zawsze. I że sprawę do prokuratora oddała bo ktoś targnął się na jej skrzynkę chociaż media podawały, że informacja poszła z adresu łudząco podobnego do kempowatego. A więc prawdopodobnie nie z jej skrzynki :)
Po nocnych przemyśleniach posłanka Kempa postanowiła zrobić ze sprawy maila Wielką Narodową Sprawę i przebiegła się po mediach. Powiedziała, że jest to próba ataku na nią i na formację PiS. Ponieważ wiadomość podała PAP, a PAP jest polski i państwowy, to jak w mordę za akcją stoi ten wredny Tusk i rząd bo to rząd odpowiada za…
…za pracę Polskiej Agencji Prasowej oraz zabezpieczenie skrzynek mailowych posłów. I zabezpieczeniami skrzynek mailowych ma się zająć marszałek Schedyna i do niej zadzwonić jeżeli czuje się odpowiedzialny.
I tyle w temacie. Kropka. Zero. Nul.
*****
Mogę zrozumieć, że posłanka Kempa nie wie, że zabezpieczenie skrzynki mailowej zależy zazwyczaj od hasła jakie posłanka wprowadzi i jeżeli hasło będzie proste jak właściciel to każdy może je złamać :)
Jednak w awanturze kempowatej coś nie gra. Najpierw Kempa ogłasza włam na skrzynkę, a potem mówi, że winą PAP jest to, że nie sprawdziła czy to z jej skrzynki poszło.
Do PAP drogą mailową przesłane zostało oświadczenie wysłane z adresu wyglądającego jak adres sejmowy konta mailowego posłanki PiS…
Różnica pomiędzy mailami, której podobno PAP nie wyczaiło była taka, że imię posłanki, nazwisko i sejm w mailowym adresie było napisane z dużej litery. Nie udało się też tego feralnego dnia znaleźć Kempy by tą radosną, skądinąd wiadomość PAP mógł potwierdzić, a przecież czas wyborów trwa i kandydaci podobno śpią z telefonami…
Cała zaś sytuacja jej zdaniem świadczy o tym, że "coś w państwie nie funkcjonuje…
Tiaaa…
To co powiedzieć o Hameryce gdzie są takie włamy, których posłanka Kempa nawet nie może sobie wyobrazić…
*****
Tak czy inaczej nadzieję na początki normalności szlag trafił.
Chociaż…
Podobno w necie rozpoczęła się akcja „Nie głosujmy na jedynki”. Akcja mądra, świadcząca o dojrzałości naszego elektoratu, który pewnie rozumie, że Kempa ma tyle wspólnego z Kielcami co Święczkowski z Wałbrzychem. Ich związki z tymi miastami są efektem wyborów parlamentarnych i koniecznością bycia Number One.*
Gdybyśmy naprawdę zignorowali tych, którzy wdarli się na czołówki list wyborczych spychając regionalnych kandydatów na szary koniec, byłoby tylko lepiej. Pomoglibyśmy taką postawą swoim ludziom z terenu i naszemu regionowi.
Może warto się nad tym poważnie zastanowić?
Może warto zastanowić się co dla naszego regionu zrobi kandydat, którego jedyne więzy z regionem wyznacza wysoka pozycja na liście do parlamentu.
alex
* tak zwani spadochroniarze nie są tylko domeną PiS, ale artykuł jest o posłance Kempie i Aferze Mailowej i dlatego inne nazwiska zostały z litości pominięte :)


Komentarze
Pokaż komentarze (33)