alex.sorga alex.sorga
1558
BLOG

Władca Papryki... łzy na sprzedaż

alex.sorga alex.sorga Polityka Obserwuj notkę 39

 Jeszcze niedawno pytał premiera jak żyć. Pytał jak żyć po nawałnicy, która zmiotła mu pięćdziesiąt tuneli z papryką. Z okolicy, z której pochodzi wszyscy mają tunele. Wszyscy coś uprawiają. Wszyscy są bogaci… ten teren nazywa się Zagłębiem Papryki.

On nie pomyślał o ubezpieczeniu gospodarstwa, a nawałnica wyrównała szanse w dół.
 
Premier nie mógł mu odpowiedzieć jak żyć więc poszkodowany powiedział, że w końcu ci, którzy stracili bliskich w katastrofie smoleńskiej dostali pieniądze… wiadomo jakie pieniądze więc co?
 
*****
 
Sporo się musiało zmienić od lipca w życiu Władcy Papryki. Czy to pomoc od gminy, czy to pomoc od państwa czy też preferencyjne kredyty spowodowały, że płaczący niedawno właściciel tuneli bez papryki, dzisiaj jest tryskającym energią człowiekiem, który okazał się brilliant talker i dowcipnym gawędziarzem.
 
Cechy te zaprezentował na konwencji PiS i tam powyzywał na premiera i jego rząd. Że serce mu pęka jak widzi biedę na wsi, że rozdaje się odznaczenia profesorom od jakiś muszek i pająków, a nie ma odznaczeń dla chłopa, że rząd nie dba o emerytury rolnicze (KRUS), że premier folii mu nie kupił, że czas się zbuntować i on Władca Papryki mówi: głosujcie na PiS…
 
Jakby tego było mało, zauroczony prezesem i szansą na wystąpienie na szerokim forum, zaprosił go do siebie do domu na obiad. Mieszkanko ful wypas, miski z kiełbasą różnego gatunku na stole, wędlinki, surówki, sałatki i paprykarz… Chlebek sprowadzony specjalnie z Radomia :)
 
Ciekawe ilu powodzian i innych poszkodowanych ma tak suto zastawiony stół i  uśmiechnięte pyszczki po pogodowym nieszczęściu…
 
W zamian za darmową strawę prezes powiedział o Władcy Papryki, że Polska potrzebuje energii, odważnych decyzji, ludzi jak Stanisław Kowalczyk, którzy potrafią, wiedzą, że można…
 
Hmmm…
 
Państwo pomogło, dostało za to bluzgi i jeszcze opozycja się nażarła :)
 
*****
 
Ale nie o tym będzie mowa, gdyż płaczący prywatny przedsiębiorca proszący premiera o pomoc, a później obrabiający mu tyłek za plecami może być tylko obiektem współczucia. Człowiek, który pyta gdzie jest równość materialna wszystkich obywateli powinien odpowiedzieć na pytanie czy ludzie pracujący w jego tunelach mogą pozwolić sobie na wakacje tam gdzie spędza je Władca Papryki…
 
I wtedy znajdziemy pewnie przyczyny nierówności społecznych :)
 
Jednak mnie bardziej zainteresował ten obiadek u Władcy Papryki.
 
Przypomniał mi on pewną sytuację sprzed kilku lat, gdzie podobny spęd przy strawie miał miejsce w małej wiosce na Mazurach. Prezes kopnął się, wtedy jako premier, na tą wioskę by obiecać rodzinie Moskalików, która była nękana przez miłośniczkę Steinbach pewnie, że nie dopuści, że to skandal niebywały, że Niemce nas grabią, że zrobi wszystko co może… a wiadomo, że nic nie może, że będzie sprawę podnosić, będzie próbował pomóc, ale jasno chce podkreślić, że TO WINA TUSKA!
 
Kamery wszystko sfilmowały i… prezes sobie pojechał. Uradowana obecnością takiej światłości rodzina nabrała nadziei na dobrą przyszłość, po czym nastąpił wstrząs spowodowany wyrokiem sądu, że mają się zabierać ze swojego heimatu i przenieść do socjalnego lokalu, który wyznaczyła gmina…
 
Nie pomogły ani owoce na stole ani dobry napój. Prawo jest prawem i dziwne, że nie rozumiał tego doktor nauk prawnych – prezes Kaczyński. Ale jak wiemy, ulubione prawo prezesa brzmi: prawo prawem, a racja musi być po naszej stronie :)
 
Jaki morał z tej opowieści?
 
Taki, że i Władca Papryki i rodziny z Mazur zostały wykorzystane i porzucone. O ile rodziny z Mazur klepią swój byt i niewiele się w ich życiu zmieniło, o tyle Władca Papryki jeszcze nie wie, że będzie porzucony.
 
Na razie świeci biedzie po oczach porządnym domem, suto zastawionym stołem i rozdartą uśmiechem twarzą… ot uroki bycia ofiarą katastrofy naturalnej :)
 
A ja z przyjemnością poczytam jeszcze o tym, jak skarżący się na nierówność społeczną właściciel kilkudziesięciu tuneli z papryką wynagradza swoich pracowników, jak poprawia ich byt, jak wyrównuje szanse najuboższych w okolicy… 
 
W końcu by dokonać skoku cywilizacyjnego nie wystarczy zapytać ze łzami w oczach: jak żyć panie premierze, jak żyć?
 
Trzeba coś zacząć robić… na początek ubezpieczyć gospodarkę by w przyszłości nikomu nie wypominać odszkodowań za katastrofę smoleńską.
 
alex
 
 
 
alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka