alex.sorga alex.sorga
635
BLOG

Lider i jego pies...

alex.sorga alex.sorga Polityka Obserwuj notkę 20

 Bulterier.

Ubiegłotygodniowa próba samobójcza pod kancelarią premiera zaowocowała apelem do wszystkich polityków by nie robić z tego smutnego zdarzenia sprawy politycznej. Ponieważ w PiS czarne nie jest czarne, a  białe - białe więc bulterier PiS przebiegł się natychmiast po mediach i wszystkim powiedział, że to co się stało To Wina Tuska…
 
Skoro prezes ściągnął bulteriera z PE to znaczy, że sam już nie wytrzymuje słodyczy, która sączy się z jego strony i ciągnie go do zwady jak wilka do lasu.
 
Tak więc pies bulterier urządził wczoraj kolejny spektakl pod szczekliwym tytułem TWT (To Wina Tuska) i zasugerował, że może dojść do rozróby kibolskiej na ulicach tylko po to, by wynik wyborów przesunąć na korzyść Platformy. Widocznie bulterier wie o czym szczeka, a to co szczeka oznacza, że kibolstwo to tępa masa, która po rozmowie z premierem od razu łagodnieje… ba! nawet gotowa iść na współpracę z tymi, których ostatnio wyzywała na stadionach od matołów i zdrajców…
 
Cóż… jaki kibol jest - każdy widzi, a co sądzi bulterier o tych, którzy na niego głosują też każdy z nas wie. W tej kwestii nic się nie zmieniło od ho ho ho lat :)
 
Można też na ujadanie i wystrzeżone kły bulteriera spojrzeć z innej strony. Skoro już szczeka o zadymie na ulicach i już zna zleceniodawcę, to być może wie nawet, kto i kiedy zaszczyci nasze ulice z kijami bejsbolowymi… może ta socjotechnika, o której wyszczekał publicznie nie jest niczym innym jak uprzedzeniem wydarzeń by nie padło podejrzenie na prawdziwych sponsorów akcji.
 
Mam nadzieję, że nasz rząd ma opracowane działania na wypadek najabsurdalniejszych sytuacji przedwyborczych. Gdyż gdy bulterier coś wieszczy i wyje to lepiej zmobilizować wszystkie siły obronne, włącznie z hyclami.
 
Pies-bulterier, mimo tego, że jeszcze niedawno zapowiadał iż wyjedzie w siną dal i nas odciąży od swojego ujadania, na nasze nieszczęście został w zagrodzie. Biega znowu po kraju i zaznacza teren swoim… szczekiem. A nuż coś na tym zakiełkuje?  :(
 
 
Lider.
 
Nie sposób nie napisać o Liderze – skoro i on książki pisze, a jakby tego nie było dość, nerwy już go noszą, że miły musi być dla wszystkich jeszcze przez półtora tygodnia, a on przecież stworzony jest do walki na kijki i do rzucania kamieniami.
 
Więc rozeźlony Lider fuknął na Balcerowicza Leszka, żeby się odstosunkował od Zyty bo Zyta może łazić za nim jak pies i trudno jej się dziwić, ponieważ sondaże nie wykluczają rządzenia PiS i Zyta stoi teraz w rozkroku między  prawdopodobną posadką na stanowisku ministra, a realną posadką w RPP… A tak w ogóle to Lider powiedział, że nie ma takiego prawa, które Zytę odwołać może z RPP więc Zyta może robić co chce… nawet łazić jak pies za Liderem.
 
I dodał Lider, że swoje pieniądze (on ma pieniądze?) powierzyłby profesor Rostowskiej… wrrrróóóóćććć! - profesor Gilowskiej, a nie Rostowskiemu ponieważ ten drugi na pewno nie jest profesorem...
 
I teraz dopiero widać jaki to fałszywiec z Lidera.
 
Swoją kasę dałby Gilowskiej bo ona profesorem jest, ale naszą kasę powierzył kiedyś magistrowi Skrzypkowi…
 
Lider ostatnio w taką chorobliwą megalomanię wpadł, że zaczyna dopisywać sobie życiorys męża stanu. To już nie opowieści o walce opozycyjnej – to prawie tak, jakby wielka gwiazda na niebie się pojawiła w dniu urodzin Lidera. A, że Lider dzielny jest, był i będzie, to ze swojej opozycyjnej walki z komuną niewiele pamięta, gdyż tyle tego było i osób z opozycji też nie pamięta ponieważ jego aktywność towarzyska na tym polu była zbyt znaczna (???)
 
Ale błysnęło mu nazwisko niejakiego Komorowskiego, który za udział w demonstracji patriotycznej dostał miecha w areszcie peerelowskim, co na pewno miłe nie było. Ale też i żaden wielki to powód do chwały… jeden cienki miesiąc, a prezydent Komorowski aż wpisał sobie ten miesiąc w CV. I to jest jego jedyny powód do chwały. 
 
To nie to co twardziel Lider, o nie… ilu jest takich twardzieli, którzy wystawili esbeków do wiatru bo zaszyli się pod kołdrą, a nie w podziemiu? Takiego Frasyniuka milicja ścigała po Wrocku miesiącami, a i tak go dopadli, a Lider chodził po Warszawie jak po swoim i nie namierzyli go przez cały stan wojenny. O!
 
Lider ma nosa do zwęszania układów i gdy Komorowskiego Platforma chciała na marszałka wystawić w 2005 roku to Jezu! -  przecież Komorowski jest osobą całkowicie wrogą i już na kilometr było czuć, że przeciwko Liderowi będzie…
 
Teraz, dzięki książce Lidera pod tytułem Polska naszych marzeń wiemy, że po Michniku i Tusku kolejną słabością Lidera jest Bronisław Komorowski…
 
*****
 
Oficjalnie zaczyna się promocja książki. Polityk kandydujący do teki premiera zawiśnie na plakatach w całej Polsce. To nic, że będzie to kolejne ominięcie prawa. Gdzie się nie ruszymy będzie gapić się na nas liderowe spojrzenie. Mam nadzieję, że zrobi nam się po tym tak niedobrze, jak po produkcie miodopodobnym, który leje się ze strony PiS codziennie.
 
Lider zaczął swoją karierę od filmu o złodziejaszkach i mam nadzieję, że na filmie o swoim liderstwie skończy.
 
Lider zapowiedział w filmie, że chce dokończyć podróż z Polską.
 
Czy Polska chce podróżować z takim Liderem?
 
Okaże się to już niedługo i jeżeli dane mu będzie kontynuować podróż z Polską to nawet nie chcę zgadywać dokąd ta podróż może Polskę zaprowadzić…
 
Mam nadzieję, że Polska jest mądra i rozważna. I wie, że człowiek, który niczego nie posiada nie może też niczego ofiarować innym.  
 
Tym bardziej gdy chodzi z bulterierem...
 
alex
 

 

alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka