alex.sorga alex.sorga
676
BLOG

Charytatywność...

alex.sorga alex.sorga Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Czym jest działalność charytatywna każdy z nas wie. By nie zajmować się rozpisywaniem o jej definicjach zacytuję fragment, który najpełniej oddaje specyfikę tej działalności:
 
Charytatywność pochodzi z języka łacińskiego i oznacza miłosierdzie. Charytatywność związana jest z działalnością kościoła chrześcijańskiego wobec osób ubogich. Pomoc niesiona ubogim wynikająca z świeckich przesłanek to tak naprawdę filantropia, jednak obecnie używa się jednego, wspólnego pojęcia do wszystkich działań związanych z niesieniem pomocy, tym którzy sami nie potrafią sobie pomóc. O sakralnym typie charytatywności możemy mówić także w przypadku religii muzułmańskiej, w judaizmie oraz buddyzmie.
 
Obecnie istnieje wiele organizacji charytatywnych świeckich jak i zarówno kościelnych, które zajmują się niesieniem pomocy różnym ludziom, chorym, niepełnosprawnym, ubogim, bezdomnym i wielu, wielu innym, którzy tej pomocy potrzebują, a nie otrzymują jej z żadnej innej strony i raczej by jej nie otrzymali.
 
Temu też służą powołane instytucje, o mniejszym czy większym zasięgu. W Polsce mamy ich bez liku, zajmują się pomocą praktycznie każdemu: osobom samotnym, chorym, niepełnosprawnym, biednym… za przykład można podać Jurka Owsiaka, Janinę Ochojską czy Annę Dymną.
 
Ich działalność to przykład nieprawdopodobnego poświęcenia ich samych, wolontariuszy i dużej woli pomocy przy zabieganiu o fundusze. Ponieważ na początku fundusze trzeba wychodzić i wybłagać, zanim fundacja stanie na nogi i będzie bez problemu pozyskiwać pieniądze.
 
Są też organizacje, które raczkują, są takie, które nie mogą z przyczyn finansowych zdobywać funduszy tak jak wielkie fundacje. One korzystają z mediów, z portali społecznościowych, czasami z lokalnych gazet.
 
Każdy z nas pewnie także zajmuje się pomocą. A to spontaniczną akcją na pomoc dla kogoś, a to pomocą sąsiadowi czy regularnym robieniem zakupów starszej sąsiadce. Wielu z nas gdy znajdzie na Facebooku ludzi zbierających pieniądze na pomoc dla zwierząt natychmiast je wysyła. Są takie zrzeszenia, które zabierają zwierzaki do siebie by nie trafiły do schronisk.
 
Cóż można powiedzieć wobec takich zachowań?
 
Wielkie dzięki?
 
Bóg zapłać?
 
Żadne słowo nie odda wzruszenia czy też wdzięczności, zwłaszcza gdy pomocą służą anonimowi ludzie... zaganiani i zajęci własnymi sprawami czasami nie widzimy, że ktoś potrzebuje pomocy i dopiero medialny kopniak powoduje, że na moment zatrzymujemy się i… pomagamy. Polacy są w tym aspekcie działalności znani… spontaniczni, szczerzy i bezinteresowni.
 
Oddadzą ostatnią koszulę by pomóc.
 
Nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości...
 
 
Więc po co to piszę?
 
Piszę dlatego, że są także tacy, którzy bezinteresowną pomoc nazywają podłością ubraną w białe rękawiczki. Że pomoc ludziom biednym wcale nie jest szlachetnością ponieważ zabezpiecza im tylko podstawowe potrzeby. Że pomagając ludziom biednym czujemy się od nich lepsi, że są czarnym tłem, że są gorsi…
 
Czy nie tak patrzymy nieraz na ludzi biednych, potrzebujących pomocy? - zastanawiają się.
 
 
Może niektórzy tak patrzą, ale większość pomaga ponieważ jest wdzięczna losowi, że przypadł im w udziale lepszy byt i pomocą innym chcą podziękować za to co mają.
 
Trudno to niektórym zrozumieć.
 
Trudno zrozumieć, że organizacje charytatywne mogą dać tyle ile same od darczyńców dostają. Że mogą wysłać z pomocą tylu ludzi ilu chce bezinteresownie pomagać. Trudno im zrozumieć, że bieda jest rzeczą nabytą na wskutek złych okoliczności. Że bieda nie jest równoznaczna z brakiem prawa do życia, ponieważ niejeden biedny udowodnił, że z biedy można wyjść… trzeba dostać tylko szansę.
 
Czy dziecko, które wstydzi się tego, że dostaje paczkę żywnościową powinno nie urodzić się?
 
Wszak wtedy nie musiałoby się wstydzić. Nie czułoby się poniżone…
 
Zastanawiam się nad sprawnością umysłową osoby, która wysyła takie przekazy. Zastanawiam się dlaczego takie rzeczy pisze, dlaczego uważa, że minimalna pomoc nie jest żadną pomocą ponieważ oferuje tylko podstawowe produkty, jedzenie i odzież.
 
I chyba wiem dlaczego.
 
Zdewaluowanie działań organizacji pomocowych, oblekając je do tego w uczucie pogardy jakie towarzyszy darczyńcom ma zniechęcić do dawania. A gdy nikt już nigdy nie da - będzie można obiecywać i na obiecywaniu załatwiać swoje interesy.
 
Organizacje, które pomagają samotnym matkom czy też rodzinom wielodzietnym pomagają dlatego, że te kobiety zdecydowały się urodzić dziecko dobrowolnie, a nie zrobiły to pod przymusem lekarza, który nie wykonał swojego obowiązku. Pomagają kobietom potrzebującym, a nie tym, które za urodzenie dostały odszkodowanie od państwa w kwocie, którą niejeden obywatel nigdy nawet nie zobaczy, a już tym bardziej biedny obywatel.
 
Pomagają tym matkom i rodzinom, które otrzymaną pomoc wykorzystują na potrzebne rzeczy dla dzieci, a nie wydają na nowsze meble i drobne rzeczy do domu zapominając o wersalce dla córki, ubraniach, szafkach kuchennych. Ponieważ nie mogą sobie pewnie wyobrazić, jakie to muszą być drobne rzeczy kosztujące pieniądze, których niejeden obywatel nigdy nawet nie zobaczy, a już tym bardziej biedny obywatel.
 
I organizacje te nie pomagają kobietom, które po przepytlaniu rekompensaty pieniężnej proszą w mediach o pomoc finansową ponieważ nie mają z czego już żyć.
 
Pomoc, która jest oferowana biednym i potrzebującym jest po to by mogły one odbić się od dna, a nie po to by na dno spaść i później wyciągać rękę po jałmużnę…
 
alex
 
alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości