40 obserwujących
1075 notek
635k odsłon
193 odsłony

Troska o narodową godność to nasz zbiorowy obowiązek

Wykop Skomentuj1

           Wprawdzie nie wysłuchałem wywiadu premiera M. Morawieckiego, w którym zapowiedział  budowę łuku tryumfalnego upamiętniającego zwycięstwo Polski z bolszewią w 1920 r., ale po przeczytaniu o tej zapowiedzi dorzucę swoje trzy grosze.

          Wspaniale, nareszcie zrobimy coś, co udokumentuje naszą całkowitą suwerenność, naszą godność bez oglądania się na jakieś osądy, czy "ukazania" płynące z ościennych "przyjaznych" nam państw.

         O potrzebie stworzenia godnego miejsca w stolicy Polski, na którym odbywały by się najważniejsze państwowe uroczystości piszę (także na tym portalu) od co najmniej dziesięciu lat. Oczywiście, takie miejsce jest i tam te uroczystości są celebrowane; zresztą od czasów przedwojennych. To Plac Piłsudskiego w Warszawie. Rzecz w tym, że w obecnym anturażu stracił on swój szlachetny monumentalny kształt. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest zburzenie przez Niemców Pałacu Saskiego, ale nawet bez tego pałacu, którego odbudowa nie jest rzeczą pewną - można, a nawet jest najwyższy czas, coś robić w tej mierze.

         Szereg europejskich stolic posiada piękne honorowe, artystycznie zakomponowane place. Są to także miejsca, na których sytuuje się pomniki przypominające ważne wydarzenia w historii narodu, właśnie te napawające dumą - łuki tryumfalne, czy symboliczne bramy, także pomniki mówiące o klęskach i martyrologii. Taki honorowy plac winien być choćby symbolicznie  obramowany (może kolumnadą).

         Łuk tryumfalny upamiętniający Bitwę Warszawską byłby najwłaściwszym wstępem do realizacji takiego większego zamierzenia...


Pisałem:


3 listopada 2010, 20:45 


        Wklejam poniżej część mojego wpisu pt. "Twarz prezydenta Komorowskiego", gdyż sprawa właściwej aranżacji tego niepowtarzalnego placu w Warszawie pojawia się coraz częściej w mediach, zwłaszcza w kontekście wyboru prezydenta stolicy. Wygląd, a co za tym idzie klasa (znaczenie) stolicy, to nie tylko sprawa mieszkańców Warszawy - to sprawa narodowa.

          Dlaczego nie ma zgody ani inicjatywy budowy pomnika ze strony władz - wszyscy doskonale wiedzą, aczkolwiek pobudki takiego stanowiska są dość niskie. Składam propozycję dla społeczeństwa, dla narodu (przy uprzejmości i przychylności komentatorów i dziennikarzy), swoistej ucieczki do przodu; mianowicie BUDOWĘ OŁTARZA OJCZYZNY.

          Monumentalne, pięknie zakomponowane, poważne miejsce, gdzie odbywałyby się uroczystości i celebrowane narodowe święta. Takie wspaniałe, honorowe miejsca-place posiada szereg europejskich stolic. Naturalnym, spełniającym wszystkie oczekiwania miejscem na takie narodowe sanktuarium na otwartym powietrzu, wydaje się być Plac Józefa Piłsudskiego. Myślę, że dawna Oś Saska mogłaby być znakomitą osią symetrii całego założenia. W artystycznie zakomponowanym NARODOWYM OŁTARZU OJCZYZNY byłby oczywiście istniejący Pomnik Nieznanego Żołnierza, powinny się znaleźć pomniki chwały: Grunwald, Kłuszyn, Częstochowa, Wiedeń, Bitwa Warszawska, Monte Cassino, Falaise, także pomniki narodowych tragedii: Katyń, Oświęcim, Powstanie Warszawskie, Smoleńsk. Ostateczny kształt byłby określony w drodze konkursu (może międzynarodowego). 

          Najważniejsza rzecz w całym przedsięwzięciu: proponuję finansowanie budowy OŁTARZA OJCZYZNY - społeczne, z dobrowolnych składek Polaków. Wierzę głęboko w ofiarność POLSKIEGO NARODU. Jest oczywiste, że pojawią się głosy oponentów: są w Polsce ważne i pilne potrzeby, a nie kolejne sanktuarium. Po pierwsze, to nie byłoby kolejne sanktuarium, lecz miejsce jedyne i niepowtarzalne w historii Polski, po drugie - są potrzeby ducha - może ważniejsze i pilniejsze.


         14 listopada 2010, 21:07 

Co dalej z Placem Józefa Piłsudskiego ?

          Z wielu względów Warszawie przydał by się na stanowisku Prezydenta Miasta architekt, także architekt-urbanista. O ile dobrze pamiętam - Czesław Bielecki był autorem studium dotyczącym koncepcji urbanistycznej Krakowa; ma więc też takie doświadczenie.

          Warszawa jest miastem stołecznym, jego sylwetka, klasa jego architektury jest sprawą narodową. Dotychczasowe władze jakby nie dostrzegały tego faktu. Szczególnie nie widać dbałości o stworzenie reprezentacyjnego centrum, które mogłoby tworzyć urodę miasta. Abstrahuję od wszelkiego rodzaju potrzeb komunalnych, dróg, mostów, żłobków, przedszkoli, infrastruktury technicznej itp. - te wszystkie rzeczy są oczywiście potrzebne. Są jeszcze potrzeby ducha, nie myślę tutaj o budowie kościołów (o to zatroszczyli się już wierni i będą się troszczyć dalej). Prezydenci Francji za punkt honoru uważali pozostawić po sobie jakieś gmachy użyteczności publicznejr, (Centrum sztuki współczesnej, czy drugą operę). Jelcyn i Putin odbudowywali cerkwie zburzone przez Stalina. Wracając do Paryża - o wspaniałym wyglądzie miasta zadecydowały pewne monumentalne osie urbanistyczne, piękne budowle użyteczności publicznej, ale przede wszystkim zaangażowanie merów Paryża, królów i prezydentów państwa. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka