Zamieszczam mój głos w "dyskusji", jaką prowadziłem na blogu Pani Rudeckiej-Kalinowskiej, ponieważ z nieznanych dla mnie przyczyn nie mógł być wydrukowany jako komentarz; prawdopodobnie będzie to możliwe później - wówczas go przeniosę.
Gdybym się posługiwał Pani językiem z łatwością byłbym wykazał i zakwalifikował dosadnie Pani ulubione sformułowania - kompromitujące każdego poważnego dyskutanta - nawet każdego kulturalnego człowieka.




Komentarze
Pokaż komentarze (23)