Jestem pełen uznania za styl, w jakim wyraziłeś swoje zastrzeżenia do mojego komentarza. Oczywiście trudno odmówić racji uwagom na wstępie, też takie wypowiedzi przedstawicieli PIS budzą mój niesmak. Myślę jednak, że każdy popełnia błędy i niezręczności i w ostatecznym, rachunku liczy się ich suma i ciężar gatunkowy. Jestem głęboko przekonany, że nieparlamentarnych i niegodnych wypowiedzi i zachowań po stronie PO jest znakomicie więcej. Wspomnę tylko o "wyrzynaniu watahy", o tym, że "wyginiecie, jak dinozaury", "jaki prezydent, taki zamach", "mnie pan prezydent nie jest potrzebny", o aferze hazardowej w wyniku której jedynym winnym okazał się ten, który ją wykrył, o nagonce na Macierewicza, o zakusach na stosowanie stylu Breżniewa do walki z przeciwnikami politycznymi (przez psychiatrię). Inną kategorią działania, właściwą dla PO jest brak szacunku dla swoich słów i deklaracji; przed poprzednimi wyborami PO deklarowała, iż nie weźmie pieniędzy należnych partiom wprowadzającym posłów do parlamentu - wzięła, w ekspose premier zaręczał, że nie podniesie podatków - podniósł, zapewniał, że nie ruszy emerytur - ma zamiar zamiast indeksowania dawać dodatki kwotowe (jałmużnę wg nieokreślonego algorytmu).
Ponadto, mimo, że o wiele bliżej mi do liberalizmu PO, niż do etatyzmu i socjalizmu PIS, to jednak ze względu na zastraszające rozmiary patologii, jaka kwitnie pod osłoną aktualnej władzy całkowicie tę władzę dyskwalifikuje. Korporacjonizm przejawiający się m.in. w licencjonowaniu zawodów, w trudnym dostępie do niektórych zawodów i stanowisk - jest kulą u nogi naszej narodowej gospodarki; najlepsi, najzdolniejsi ludzie odpływają na zachód, następuje drenaż mózgów na niespotykaną skale. Obserwuje się brak jakichkolwiek działań w kierunku zwiększenia innowacyjności naszego przemysłu; nakłady na B+R są trzykrotnie niższe od średniej unijnej (liczonej w % w stosunku do PKB)
To tylko tak w największym skrócie. Jeszcze tylko jedno, otóż premier Tusk daje przykłady niesamowitego dyletantyzmu ekonomicznego w swojej działalności. Skrajnym przykładem jest podpisanie osobiście przez niego absurdalnego pakietu energetyczno-klimatycznego. Wspomnę o ogromnych błędach w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego, o katastrofalnej polityce w dziedzinie obronności...
Dlatego, każda polityczna opcja (może oprócz SLD i Ruchu Palikota) jest dla mnie o wiele lepsza od PO kierowanej przez Tuska.
Ponadto, mimo, że o wiele bliżej mi do liberalizmu PO, niż do etatyzmu i socjalizmu PIS, to jednak ze względu na zastraszające rozmiary patologii, jaka kwitnie pod osłoną aktualnej władzy całkowicie tę władzę dyskwalifikuje. Korporacjonizm przejawiający się m.in. w licencjonowaniu zawodów, w trudnym dostępie do niektórych zawodów i stanowisk - jest kulą u nogi naszej narodowej gospodarki; najlepsi, najzdolniejsi ludzie odpływają na zachód, następuje drenaż mózgów na niespotykaną skale. Obserwuje się brak jakichkolwiek działań w kierunku zwiększenia innowacyjności naszego przemysłu; nakłady na B+R są trzykrotnie niższe od średniej unijnej (liczonej w % w stosunku do PKB)
To tylko tak w największym skrócie. Jeszcze tylko jedno, otóż premier Tusk daje przykłady niesamowitego dyletantyzmu ekonomicznego w swojej działalności. Skrajnym przykładem jest podpisanie osobiście przez niego absurdalnego pakietu energetyczno-klimatycznego. Wspomnę o ogromnych błędach w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego, o katastrofalnej polityce w dziedzinie obronności...
Dlatego, każda polityczna opcja (może oprócz SLD i Ruchu Palikota) jest dla mnie o wiele lepsza od PO kierowanej przez Tuska.