Janusz40 Janusz40
1554
BLOG

Premier wie lepiej

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 26

               Ostatnie tygodnie w krajowej polityce zdominowane były niewiarygodną aktywnością premiera. Najwidoczniej chce nadrobić stracone 4 lata z poprzedniej kadencji na przeprowadzanie zapowiadanych i jakże potrzebnych reform. Dlaczego nie zrobił tego wcześniej, a nawet dlaczego nie o wszystkich była mowa w kampanii wyborczej? Na te pytania premier w przypływie szczerości odpowiedział - "moglibyśmy wówczas nie wygrać wyborów i mógłby je wygrać ktoś inny, kto tych reform nie miał zamiaru przeprowadzać". Z tego wypowiedzianego zdania - tylko pierwsza część jest prawdziwa; druga, to czysty PR ; premier chce się pokazać jako prawdziwy ojciec narodu, który dla jego dobra nawet musi ukryć (przejściowo) bolesne dla tego narodu zamiary, ale oczywiście  - on wie lepiej - co temu narodowi jest potrzebne.

                Od razu okazało sie, że wszysrtko idzie, jak po grudzie, ale kasa państwa pusta - nie ma już wolnego czasu, możliwości kreatywnej ksiegowości czarodzieja ze Świętokrzyskiej są na wyczerpaniu. Więc szybko podniesiono składkę rentową o 2 % (da to 6 mld.zł rocznie), uchwalono zamiast waloryzacji rent i emerytur (gwarantowanej w wypowiedziach premiera) - kwotowy zasiłek - na wzór komunistycznej urawniłowki (to też da parę miliardów), Zapowiadana reforma KRUS nie doczeka sie żadnej realizacji dopóki PSL będzie w rządowej koalicji; kosmetyczna zmiana polegająca na śmiesznym płaceniu złotówki od przeliczeniowego hektara i to od gospodarstw powyzej 6 ha - tytułem składki zdrowotnej jest kpiną z inteligencji Polaków. Wielka reforma dotycząca refundowania leków przygotowana przez prominentną przedstawicielkę rządzącej partii - okazała się w dużej mierze bublem legislacyjnym i trzeba było ją gwałtownie modyfikować po sprzeciwie lekarzy i farmaceutów. Oczywiście - premier, który wszystko bierze na klatę zapowiadał, że nie ugnie się pod naciskiem żadnej grupy społecznej; później stulił uszy i przestał sie wypowiadać na temat tej ustawy. 

               Słupki ruszyły w dół, ale większą porażką premiera Tuska okazała sie sprawa konwencji ACTA, którą premier polecił podpisać i zapewnił, że sie z niej nie wycofa, bo...jest słuszna, bo sformułowana została przez kompetentne gremia i chroni prawa twórców... Gwałtowne protesty ze strony internautów, a przede wszystkim fakt, że ACTY nie podpisały m.in. Niemcy i w UE też wzbudza sprzeciw - spowodowały, że premier wycofał się na z góry upatrzone pozycje. Słupki przyspieszyły proces opadania. Konwulsyjne reakcje w postaci siedmiogodzinnej nasiadówy-dyskusji, na której premier wytrwał bez specjalnego zrozumienia meritum i pisemny apel wystosowany przez premiera do liderów europejskich partii ludowych o nie podpisywanie ACTA - wyraźnie go ośmieszyły; słupki w dół.

               Zamiar podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat - zarówno meżczyzn, jak i kobiet - natrafia na szczególny społeczny opór. "Konsultacje społeczne" polegające na spotkaniach premiera z różnymi grupami zawodowymi i społecznymi, na których przekonuję audytorium do swoich jedynych racji - jest najgorszy z możliwych. :Premier, ufny w swoją siłę przekonywania, w przeświadczeniu ugruntowanym przez ponad 4 lata o swojej nieomylności, otoczony tłumem żądnych kariery potakiewiczów  - wyobrażał sobie, iż samo jego pojawienie sie, jego elokwencja, jego osobiste zaangażowanie się - wystarczy za całe merytoryczne argumenty. Poza znannymi powszechnie faktami demograficznymi i swiadomościa przymusu emerytalnego - nie przedstawiał żadnych własciwie argumentów  przemawiajacych za takim, a nie innym rozwiązaniem problemu. Tymczasem kontrpropozycji jest sporo i wszystkie bez wyjatku sensowniejsze, uwzgledniające szereg czynników istotnych dla tak newralgicznej sprawy. Premier Tusk chce to wszystko potraktować jednym strychulcem, a potem (zapewnie tak myśli) - będzie się wprowadzało nowele. Nawet koalicjant ma odmienne zdanie, prawdopodobnie dlatego, że chce na wszelki wypadek zachowac twarz i w zależności od sytuacji pójdzie na jakiś kompromis.

             Nadspodziewanie dla premiera Tuska - umiejętność rzeczywistego rządzenia państwem - przekracza prog jego kompetencji. Okazało się raptownie, że rządzenie, to nie tylko trzymanie się władzy przy pomocy rozbudowanej niebotycznie propagandy sukcesu. Ciekawe, czy to do niego dociera, czy dalej uważa się za jedynego nawiedzonnego duchem świętym, który nie musi słuchć narodu, gdyż wie lepiej?

                

               

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka