Janusz40 Janusz40
367
BLOG

Pobożne życzenia min. Rostowskiego

Janusz40 Janusz40 Gospodarka Obserwuj notkę 6

           Dzieki głównie amerykańskim fundacjom kadra naukowa SGPiS miała możność robienia naukowych staży w US; działo sie to już za komuny. Stypendiami obięto prawie100 % kadry (oczywiście  - ktoś tam nie wyjechał, inni byli po kilka razy). Dzieki tej (między innymi) akcji powstała rzeczywista kuźnia kadr ekonomicznych przygotowanych do wprowadzenia nowoczesnej gospodarki rynkowej w Polsce. Inna sprawa, że to nie ekonomiści mają władzę - rządzą politycy, ale mądrzy politycy potrafią ekonomistów wykorzystać.

           Cieszy, że następca Szkoły - SGH trzyma poziom. Oczywiście, to nie jest sąd ekspertski - taka myśl pojawiła sie u mnie na podstawie lektury tekstu młodego abslwenta SGH (choć już ze sporym politycznym dorobkiem) - Krzysztofa Bossaka. W krótkim analitycznym felietonie wskazał on cztery ewidentne błędy merytoryczne, jakie popełnił min. Rostowski w znanym liście skierowanym do Leszka Balcerowicza. 

            Minister rządu, który pisze list otwarty - daje się po prostu "przyłapac" na propagandowej demagogii; nie wiadomo teraz - czy jest tak niekompetentny, czy uważa Polaków za ciemniaków, którzy i tak niewiele zrozumieją i można im dalej wmawiać świetlaną przyszłość? Zarówno jedna, jak i druga możliwość dyskwalifikuje Rostowskiego jako ministra finansów. Prezentowany urzędowy optymizm nie może opierać sie na publikowaniu jednocześnie fałszywych ocen finansów kraju.

            Nie będę powtarzał ocen dokonanych przez Bosska, zwrócę jedynie uwagę, ze w krytycznym artykule podane są interesujące opracowania dokonane przez innych analityków. Wartym podkreślenia jest wzięcie pod uwagę rentowności naszych papierów skarbowych, Otóż poczawszy od objęcia rządów przez PO - ta rentowność systematycznie rośnie osiagając przecietną wartość ok 5%., przy czym rentownoć naszych obligacji na początku tych rządów była prawie taka sama, jak papierów niemieckich (i niska), ale szybko pojawia się rosnąca różnica, która obecnie dochodzi do 3%. (oczywiście na niekorzyść Polski.        

            Fetyszyzowanie stosunku  wielkości zadłużenia do PKB, jako najważniejszego wskaźnika informującego o stanie finansów państwa - jest tezą nieprawdziwą. Niemcy i Japonia mają te wskażniki o wiele gorsze niż Polska (Japonia znakomicie przekracza nawet 100 % długu w stosunku do PKB); trudno jednak spostrzegać  te państwa jako pogrążone w finansowej zapaści. O stanie finansów i stanie gospodarki najbardziej wiarygodną informacje dają rynki finansowe i one np. każą kupować niemieckie papiery z niską rentownościa (ok 2 %) - zdarzył sie nawet zakup niemieckich obligaci z ujemną rentownością - brzmi niewiarygodnie, ale jednak.

             Wysoka rentowność obligacji w połaczeniu z wysokim nominalnie długiem państwowym, to kula u nogi naszej gospodarki. Przedstawiane w liście Rostowskiego wspaniałe prognozy mogą się ziścić jedynie przy wszystkich sprzyjajacych uwarunkowaniach zewnętrzych, tylko tak niestety nie bywa; jednocześnie cały czas wzglęnie dobry stan finansów ma miejsce dzięki nadzwyczaj niskim dochodom społeczeństwa, które sytuują nas na ostatnich miejscach w UE i dzięki posiadaniu sporych zsobów naturalnych, które dają się eksploatować. Jest to jednak stagnacja, która przeistoczy się w recesję, kiedy znacząco obniży się unijne zasilanie finansowe, a powstaną nowe koszty związane z fatalną polityką energetyczną, jaką uprawia ten rząd i skutkami katastrofalnego dla Polski pakietu klimatycznego - podpisanego osobiście przez premiera Tuska. Ludziom  żyje się lepiej w krajach "upadających", takich jak Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Irlandia niż na "zielonej wyspie" w Polsce.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka