Staszek Wicher Staszek Wicher
484
BLOG

Historia według SPECNAZ

Staszek Wicher Staszek Wicher Polityka Obserwuj notkę 2

Poruszenie w Polsce wywołał tekst zamieszczony na oficjalnej stronie internetowej rosyjskich sił specjalnych, w sposób zadziwiający traktujący zbrodnię katyńską. Autor publikacji, Władysław Szwed, odniósł się do orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu nadając kłamstwu katyńskiemu nowe życie.

Szwed to ucieleśnienie bolszewickiej idei bezpaństwowca. Niektórzy uważają go za Polaka z pochodzenia (A. Srebrakowski), urodził się na Litwie, lecz życie poświęcił ruchowi komunistycznemu w Związku Sowieckim. W 1991 oskarżony został na Litwie o zdradę stanu i wyjechał na Białoruś. Potem znów wylądował w swojej przybranej ojczyźnie - Federacji Rosyjskiej, gdzie ściśle współpracuje z nacjonalistyczną Liberalno-Demokratyczną Partią Rosji W. Żyrinowskiego. Ten ostatni znany jest ze swojej niechęci do Polski i skandalicznego sposobu wyrażania się o niej. Podobnie Szwed, który na stronie Specnazu szerzy kłamstwo katyńskie, minimalizując rolę ZSRS w "wydarzeniach katyńskich" (tego sformułowania używa) oraz oskarża Polaków o konszachty z nazistami przed 1939 i wywołanie II wojny światowej.

Uznanie zbrodni katyńskiej za zbrodnię “wojenną” i obciążenie odpowiedzialnością za nią Związku Radzieckiego należy rozpatrywać jako kolejny krok Zachodu, skierowany na przeniesienie Rosji, jako następcę prawnego ZSRR, z grona państw-zwycięzców do kategorii winowajców światowej rzezi w latach 1939-1945. Jak wiadomo, Zachód to zadanie z powodzeniem realizuje! W Europie już wielu nie tylko utożsamia nazistowskie Niemcy z komunistycznym ZSRR, lecz czynią z tego daleko idące teorie. (za Kresy.pl)

Szwed przejawia zimnowojenny sposób myślenia o nieprzerwanych działaniach antyrosyjskich Zachodu, tym razem pod płaszczykiem Strasburga. Silnie emocjonalne podjęcie tematu zdradza nerwowość i populistyczne cele:

Wersja Goebbelsa triumfuje. Należy podkreślić, że wszystkie dwanaście punktów (10-21) rozdziału “Wiadomości informacyjnych” uzasadniają wyrok, stanowią przedstawienie niemiecko-polskiej wersji sprawy katyńskiej. I tylko jej!

Publikacja jest kolejnym punktem realizacji planu Kremla dotyczącego głębokiego zaangażowania się w politykę historyczną. Chwile nadziei (częstokroć bezpodstawne) na coraz bliższy pozytywny finał sprawy zbrodni katyńskiej przeplatają się kolejnymi doniesieniami proputinowskiej prasy o Polakach czyhających na bezzasadne i niezrozumiałe odszkodowania za zbrodnie popełnione przez Niemców. Putin co prawda obarczył w kwietniu 2010 winą za śmierć polskich oficerów Stalina i okoliczności wojenne, lecz mocno zbagatelizował znaczenie rozwiązania sprawy katyńskiej. Teraz ponownie odwraca się na Kremlu narrację na wygodną dla Rosjan.

Brak reakcji polskiego MSZ wygląda jak ciche przyzwolenie dla publikowania rewelacji typu tekst Szweda. Radosław Sikorski zasugerował, że nie ma w zwyczaju odnosić się do niszowych publikacji na nieoficjalnych portalach weteranów rosyjskich sił specjalnych. Problem jednak w tym, że fałszowanie historii w takich właśnie "niszowych publikacjach" na "nieoficjalnych portalach" kształtuje opinię publiczną i staje się jej obowiązującą wykładnią, czyniąc zadość rosyjskiemu poczuciu braku jakiejkolwiek winy za cokolwiek.

Ograniczenie się do zobowiązania ambasady w Moskwie do wysłania sprostowania ws. fałszowania historii pozostaje zabiegiem dalece niewystarczającym. MSZ absurdalnie stwierdza, że jego odniesienie się do sprawy może spowodować "nagłośnienie antypolskiej narracji". W obawie przed kontynuowaniem strusiej polityki MSZ wobec Rosji zapytanie o reakcję wysłał do ministra "Nasz Dziennik". Reakcją był tweet  Sikorskiego kierujący do artykułu na portalu onet.pl "Polska ambasada wyśle sprostowanie do weteranów Specnazu". Czy to wystarczające wyjaśnienie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka