Zelektryzowała mnie informacja, podana na S24 przez znanego z niezależności propagandystę E. Barbura (TELAWIW OnLine) o tym, że „Izrael przygotowuje się chyba po cichu do błyskawicznej ewakuacji mostem powietrznym z Ukrainy 150-200 tysięcy Żydów”.
- Pierwsza konstatacja, - skąd taka ilość Żydów na Ukrainie. Może Barburowi chodziło raczej o Ukraińców mających żydowskie pochodzenie, a ta różnica ma istotne znaczenie.
- Po drugie pytam, z jakiej racji Ukraińcy pochodzenia żydowskiego mają być zwolnieni z patriotycznego obowiązku wspierania w potrzebie swojej ojczyzny, Ukrainy ?
Czy to jest obowiązująca zasada (braku) lojalności obywatela wobec kraju zamieszkania ?
Jeśli tak, to należałoby uwzględniać tę zasadę przy rekrutacji na wszystkie odpowiedzialne stanowiska wszędzie tam, gdzie lojalność wobec państwa czy narodu ma istotne znaczenie. W przeciwnym wypadku tacy obywatele mogą narobić wiele bałaganu w swojej przybranej ojczyźnie, a w potrzebie czmychnąć El Alem, do starej / nowej, - mając zapewnione miłe powitanie i wszelką opiekę.
- Trzeci aspekt tej informacji, jest przerażająco poważny. Wynika bowiem, że władza w Izraelu, gdzie skupione i koordynowane są wszystkie kanały oddziaływania na światową politykę, gospodarkę i finanse, dochodzi do przekonania, że europejscy goje są już na tym etapie zacietrzewienia, że konflikt zbrojny na miarę wojny światowej jest tylko kwestią czasu. Chcą zatem uniknąć kolejnego „holokaustu”, poprzez zaoferowanie "braciom" symbolicznej arki.
Miejmy nadzieję, że animatorom tej obecnej wojennej „ustawki” nie uda się zindoktrynować ludzkości na tyle, aby wytłukła się wzajemnie, rozwiązując tym samym pewne narosłe problemy ekonomiczne „ich” świata.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)