"Mówi się, że pracownicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinstruowali ambasady, aby wpuściły tysiące Afgańczyków, Irakijczyków i Pakistańczyków na wjazd do kraju pomimo sfałszowanych dokumentów. Prokuratorzy prowadzą dochodzenie."
"Według raportu Focus urzędnicy organu pod przewodnictwem federalnej minister spraw zagranicznych Annaleny Baerbock (Zieloni) są podejrzani o oficjalne poinstruowanie pracowników niemieckich ambasad i konsulatów, aby zezwalali na wjazd do Republiki Federalnej osobom posiadającym niekompletne lub w sposób oczywisty sfałszowane dokumenty. W ciągu ostatnich pięciu lat tędy przybyło kilka tysięcy osób – pisze Focus."
Należy postawić pytanie, czy te kilka tysięcy imigrantów, które niemiecka policja nielegalnie przerzuciła do Polski, to nie są właśnie ci z niemieckiej afery wizowej?


Komentarze
Pokaż komentarze (24)