3 obserwujących
359 notek
262k odsłony
  236   0

Fajna ta akcja promowania szczepień. Taka celebrycka konspira, tajna przez poufne...

"Miała być potrzebna i mądra akcja, a wyszło koszmarnie". Tak o całym zamieszaniu wokół szczepienia celebrytów związanych z Krystyna Jandą wyraził się Wiktor Zborowski.

Trudno się z nim nie zgodzić. Tylko że on i inni celebryci zamieszani w tę hucpę nie widzą winy po swojej stronie. Bo oni mieli dobre intencje, tylko znowu te media wszystko wypaczyły. Znowu im - celebrytom -się oberwało.

A mnie ciekawi jedno. Jeśli ta akcja miałaby być akcją promowania i zachęcania Polaków do szczepień, to dlaczego dowiadujemy się o niej po fakcie i tylko dlatego, że dziennikarska "czwarta władza" zadziałała tak jak trzeba? Dlaczego ta - przysłowiowa - pierwsza osiemnastka osób znanych i lubianych nie stanęła w świetle fleszów i nie poinformowała o swoim udziale przed faktem?I Czy konieczne było zaszczepienie się, czy nie wystarczyło tylko zaapelowanie i zachęcenie?

Ja nie neguję samej idei takiej akcji. Uważam, ze jest ona potrzebna. im więcej osób znanych i lubianych będzie promowało szczepienia tym lepiej.

Ale promocja "tajna przez poufne"? W konspiracji, której nie powstydziliby się np. harcerze Szarych Szeregów?

Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze...

PS. Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: Nazwiska osób, „które zgodziły się zostać ambasadorami powszechnej akcji szczepień (WUM)” są objęte ochroną danych osobowych.

To są rzewne jaja...

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale