Do pewnego domu włamał się w nocy pewien osobnik i w ramach szerzenia swoich wartości nasrał gospodarzowi na schodach oraz uszkodził żarówkę. Inny gość gospodarza schodząc po omacku owymi schodami, poślizgnął się na kupie, spadł i złamał kark.
Na drugi dzień podejrzewany o niecny czyn włamywacz wydał oświadczenie:
" Własciciel domu ponosi wszelką odpowiedzialność za utrzymanie pomieszczeń domu w czystości. Jest niesłychanym skandalem, że gospodarz zaniedbał również sprawdzenia stanu urządzeń elektrycznych w czym w bezpośredni sposób przyczynił się do tej strasznej tragedii. Ja i moja rodzina, składamy najszczersze kondolencje rodzinie niewinnej ofiary gospodarza."
Po paru dniach oświadczenie wydał znany i czcigodny obywatel Adaś Adam, mieszkaniec pobliskiej kamienicy, który dawniej zawsze wyrażał się z wielkim szacunkiem o osobniku podejrzewanym o włamanie i zawsze dezawuował wszelkie próby obciążenia tego osobnika za inne podobne zdarzenia z przeszłości:
"Ten osobnik o mentalności podpułkownika SB nie chce zezwolić, by gospodarz urządzał dom wedlug własnego mniemania i podążał drogą wytyczoną przez europejskich stylistów. Chce podstępnie przyłączyć posesję gospodarza do swojej i nie cofnie się przed niczym. Dobrze przynajmniej, że z kolei gospodarz mojej kamienicy zajmuje dziś stanowisko świadczące o dużej rozwadze. Nie wymachuje bezrozumnie rękoma i nie grozi groźnemu osobnikowi. Taka postaw budzi moje najwyższe uznanie."
Oświadczenie wydał też inny mieszkanie kamienicy zamieszkałej przez Adasia Adama, niejaki Maciek z lasu - ekspert od przewracania się na schodach chodnikach, który stwierdził, że rodzina podejrzewanego osobnika ma jak najbardziej prawo do dogłębnego zbadania przyczyn tego incydentu w domu gospodarza, ponieważ ma umowę z gospodarzem na wywóz śmieci i koszenie trawnika w okolicy.
257
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze