Sposób jest tak prosty jak krótki jego opis:
Wystarczy przeprowadzić w jednej z komisji w której odnotowano dużą ilość głosów nieważnych, powtórne głosowanie, dopuszczając do udziału tylko te osoby, które wzięły udział w wyborach kwestionowanych.
Spodziewam się, że wynik będzie bardzo różny. Dla większego poczucia sprawiedliwości można wytypować po jednej komisji w której wygrywają różne partie. Powtórka wyborów w jednej lub kilku komisji nie stanowi problemu. owszem może być problemem dla tych, którzy chcą aby w Polsce zapanowała anarchia.
Uważam że my Polacy powinniśmy napiętnować wszystkich kandydatów biorących udział w wyborach i wymagać od nich, aby to właśnie z ich strony popłynął sygnał o konieczności powtórnego głosowania.
Nie wyobrażam sobie, abym mógł spojrzeć w oczy bez nienawiści do burmistrza, radnego który przyjmie stanowisko w oparciu o wynik tak bardzo wątpliwych wyborów.
Kandydaci, którzy przyjmą stanowiska powinni także pamiętać, że całe społeczeństwo potraktuje ich jak beneficjentów aktu zdrady narodowej. Ja nie uznam ZADNEGO zwycięzcy uzurparora, niezależnie od tego z jakiej bedzie partii i kto go popiera. Ludzie powinni się rozprawić ze wszystkimi, którzy przyjmą mandat z przekręconych wyborów.
Bardzo niebezpieczne jest także to, że przedstawiciele PSL, którzy zacierają ręce i brną w szambo wyborcze konfliktują społeczność miejską przeciwko mieszkańcom wsi. Jeżeli nie opamiętamy się, to w tej atmosferze eskalacji niezadowolenia może dojść do rękoczynów skierowanych przeciwko mieszkańcom wsi, którzy sympatyzują z PSL-em i nie ukrywają tego.
Prezydent Komorowski, który mówi, że powtórka wyborów jest prawnie niemożliwa nie mówi prawdy, bo to społeczeństwo, suweren nie akceptuje takiej fasadowej demokracji a więc skoro prezydent Komorowski nie potrafi zaradzić temu kryzysowi i przychylić się do oczekiwań społeczeństwa, to społeczeństwo sobie poradzi bez niego wymieniając prezydenta na człowieka odpowiedzialnego.
Kto ma wątpliwości, to polecam ten materiał:



Komentarze
Pokaż komentarze (5)