Korzystając z tej przyjemnej chwili, że moje konto (póki co) nie zostało zablokowane pozwalam sobie zdementować wszelkie plotki jakoby Hanna Gronkieiwcz-Waltz nielegalnie weszła w posiadanie treści smsów protestujących kupców hali KDT.
Mianowicie była członkini Konwentu Św. Katarzyny poznała treść rzeczonych smsów dzięki częstym rozmowom z Duchem Świętym.
Zarówno forma jak i treść tychże rozmów jest znana opinii publicznej od nastu lat.
Więc nie wiem o co te mecyje, Drodzy Bloggerzy?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)