Wreszcie. Wreszcie zobaczyłem. Wreszcie zobaczyłem, że Lech Kaczyński to nie kurdupel, borubar, sługus Jarka, pisowski aparatczyk, pisdzielec, chory z nienawiści, plujący jadem, ... Za krótka jest moja pamięć, by z marszu wypisać wszystkie inwektywy jakimi został poczęstowany Pierwszy Obywatel RP. Poczęstowany niestety także tu - na Salonie24.
Wreszcie zobaczyłem, że nieprzebrane morze Warszawiaków i mieszkańców z innych części i stron Polski, żegna Męża Stanu, żegna Ojca Narodu, żegna poprostu swego Prezydenta.
Od 36 godzin nie odstępuję od telewizora. MIałem cztery godziny przerwy na sen i półtora godziny ma mszę. Oglądam te wszystkie wypowiedzi dotyczące byłego już Prezydenta.
I ciągle w usdzach brzmią mi słowa kujawskiego pieska: "Wszyscy razem! Były prezydent, Lech Kaczyński!"
Jakaż ta polityka jest pusta...
źródło:sieć


Komentarze
Pokaż komentarze (2)