Na Krakowskim Przedmieściu wciąż stoją pisowskie zagony. Duszno się robi od nich samych i od palących się zniczy. Trzeba dorżnąć tę watahę! Prawdziwi Polacy spotykają się w Krakowie. O dwudziestej. Spotykają się spontanicznie... dzięki smsom i mailom wyslanym z biura Róży Thun. Co prawda szanowaliśmy Kaczyńskiego ale niech se leży gdzie indziej
W Polsce coraz wiekszy syf... jeszcze bardziej jestem na emigracji...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)