Stała się rzecz niesłychana... Mianowicie ktoś "życzliwy" doniósł (a właściwie dosłał) Gazecie Wyborczej nagranie z mszy świętej.
Żyjemy w (rzekomo) w wolnej i demokratycznej Polsce, w której 20 lat temu obalono komunizm, a (nie)znani sprawcy nagrywają msze święte tak samo jak 30 czy 50 lat temu...
Ksiądz Jerzy pewnie przewraca się w grobie...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)