Żywo interesuję się giełdą. Mogę powiedzieć, że giełda to obecnie moje główne źródło dochodów. Powszeche są psioczenia inwestorów na analizy wszystkowiedzących i wszystkoumiejących analityków giełdowych. rzecz jasna analizy te są skrajnie odległe od rzeczywistości. Ukoronowaniem opinii o analitykach jest wypowiedź dr Gwiazdowskiego, który powiedział, że "bardziej wierzę przypadkowo napotkanemu psu niż analitykowi giełdowemu"...
Wczoraj okazało się, że jest jeszcze jedna grupa zawodowa ciesząca się powszechną estymą i zaufaniem społecznym. mam tu na myśli pracowników sondażowni...
Pora na parafrazę słów dr Gwiazdowskiego: baridzej wierzę przypadkowo napotkanemu psu niż sondażom wyborczym...
A od jutra w tvn zacznie się nowa jazda: gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś to PO uzyskalaby...blebleble...


Komentarze
Pokaż komentarze