Jak to jest? Ojca nie ma, dziecko jest.
To cyniczne powiedzonko pewnego komornika, który był odszedł już na emeryturę.
Powiedzonko dotyczyło wiekowych alimentów - zabagnionych, zachwaszczonych. Wiadomo było: komu i ile. Ale ojciec (który być może nawet nie wiedział, że jest ojcem) poszedł gdzieś w siną dal, a słuch wszelki po nim zaginął...
Piszę te słowa bo mam w pamięci ostatni wyrok ws. gen. Kiszczaka. Nawet ogładałem wczoraj jakiś program w tiwi gdzie marszałek Zych bronił zasady demokratycznego państwa prawa. Konkluzja z programu jest taka, iż stworzyliśmy taki system prawny, w którym niepodobna ukarać jakiekolwiek zbrodnie okresu komunizmu...
Dlatego stawiam pytanie: Jak to jest? 100 ofiar stanu wojennego (vide Raport Rokity), a winnych nie ma?
Nikt nie zabijał - wszyscy wydawali rozkazy, wszyscy wykonywali rozkazy...
Z powyższym pytaniem zostawiam was na "długie Polaków rozmowy" przy grillu...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)