Trzy lata temu podczas trasy koncertowej zespołu metalowego Behemoth (trasa o wdzięcznej nazwie Apostasia) nazwał Kościół Katolicki "zbrodniczą sektą" a następnie podarł Pismo Święte, którego strzępy rozrzucił między publicznością.
"Nie zamierzałem nikogo obrażać, a incydent z Biblią był formą wyrazu artystycznego wpisaną w koncert grupy Behemoth" powiedział Nergal w prokuraturze. Tę samą tezę potwierdzał w wielokrotnych wywiadach medialnych.
Może następnych razem - w ramach "wolności artystycznej" były Dody potarga Koran?
Że co? Że nie da się? A niby dlaczego? Boi się losu Salmana Rushdiego?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)