W czasach minionych (a może wcale nie minionych?) normalni ludzie wychodzili na spacery, by nie oglądać i nie słuchać ziewnika.
Dziś na Salonie o 20.00 ziewnik z aparatyczkiem, którego czas się nie ima...
Proponuję wszystkim normalnym spacer po parku, piwko na ławeczce, książkę "lub czasopismo"...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)