Nie będę czytał/a raportu Macierewicza bo to stek bzdur, stek pomówień, kocopały, fanaberie, farmazony, fantasmagorie, bajdurzenie psychicznego, bajanie, majaczenie, mataczenie, bełkot, nawet pseudo-bełkot, tendencyjne manipulowanie, partyjne nawalanie,kaczystowskie manifestowanie, pisowska mowa nienawiści, katolska mitologia smolenska.
Mój raport w sprawie korupcji to szczyt merytoryczności i szczyt tajności. Raport w sprawie dorsza był tak tajny, że jawny (póki co) sąd dał zarobić pewnemu kauzyperdzie z Olsztyna 10 tysięcy peelenów, który wygrał z płemierem sprawę ze skargi na przewlekłość postępowania.
A raport Mirosssława Sssekuły w sprawie afery hazardowej? Raport był tak dobry, że udowodnił tylko tyle, że Polska to dziki kraj. Nic więcej. Ten wyśmienity raport wyda owoc w postaci fotela szefa Niku...
I tej wersji bedę się trzymał/a!
A propos czego ta notka?
Ano a propos wczorajszego pstrykania pilotem od tiwi...
BTW. (juz na poważnie) Jak wygląda linia wysokiego napięcia, o którą to linię zahaczył Tu154? Bo od półtora roku nie mogę się dowiedzieć...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)